.nag

sobota, 5 września 2015

Moja książkowa jesień



Myślę, że niektórzy z Was już słyszeła o konkursie zorganizowanym przez Feerię Young. Do wygrania jest prenumerata książek tego wydawnictwa, więc jest o co walczyć.


Oto moja lista:


1. ,,Harry Potter i Kamień Filozoficzny"-

  Jestem pewna, że osoby, które znają historię Harry'ego zakochały się w niej. Mam swój własny egzemplarz i mimo, że jego wygląd odbiega od nowiutkiego wydania, to i tak bardzo często do niego wracam. I cały czas oczekuję mojego listu z Hogwartu, choć już trochę się spóźnia :)


2. ,,Ostatnie życzenie"-Andrzej Sapkowski

  Moja przygoda z ,,Wiedźminem" zaczęła się niedawno, ale wiem, że na pewno się nie skończyła. Książka jest dowodem na to, że polscy pisarze wcale nie są gorsi od zagranicznych. A akcja rozgrzeje każdy umysł w zimne, jesienne wieczory.


3. ,,Złodziejka książek"- Markus Zusak

 Nie znam osoby, której książka nie złamała serca. Ja wylałam przy niej morze łez, ale tego nie żałuję. Jest to jedna z tych historii, które pamięta się do końca życia, a w trudnych momentach powraca się do nich.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Post powstał w ramach akcji #jesienzfeeri. Zapraszam do udziału!!! 

środa, 2 września 2015

Na każdym zakręcie może czekać na Ciebie coś wyjątkowego



Goniąc cienie
-Marta Bilewicz



Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
data wydania:2014 (data przybliżona)
liczba stron:326
moja ocena:7-/10 


   Niektórzy uważają, że życie to koło fortuny. Jedni od początku mają wszystko, czego sobie tylko zapragną, a drudzy muszą walczyć o spełnienie każdego małego marzenia.

  Główny bohater Luke, na pierwszy rzut oka zalicza się do pierwszej kategorii. Mieszka w Chicago, gdzie wraz z przyjaciółmi prowadzi dość dobrze znaną agencję detektywistyczną. Jeździ wypasionym autem, a kobiety szaleją na jego punkcie, mimo że zmienia je jak rękawiczki.
Pewnego dnia podczas śledztwa, wspólnik Luka zostaje ranny. Thomas jest w bardzo kiepskim stanie, przez co główny bohater musi zaufać dziewczynie, która nagle pojawia się na miejscu wypadku.
Jednak ona nie mówi kim naprawdę jest i w jakim stopniu przyczyniała się do stanu Thomasa.

,,Widzisz, przeszłość lubi wracać w najmniej spodziewanych chwilach."

  Fabuła od samego początku mnie zaintrygowała. Spodziewałam się ciągłej akcji i ją dostałam, ale nie przypadły mi do gustu niektóre wątki. Co prawda, co chwilę się coś działo, ale większość zdarzeń można było łatwo przewidzieć. (spoiler) Rozumiem, że jedna czy dwie osoby, mogą wyjść cało z takich tarapatów, w jakie wplątały się postacie, ale zakończenie typu "wszyscy żyją długo i szczęśliwie", w ogóle nie powinno wchodzić w grę. (koniec). 

 "- Och, do diabła... - szepnął. - Gdyby to było takie proste, to bym się odwrócił na pięcie i odszedł.,,

  Postacie są dobrze wykreowane i łatwo nawiązać z nimi więź. Sam Luke może nawiązywać do tytułu książki- miał bardzo trudne dzieciństwo, a właściwie to go nie miał, a ciemna przeszłość zawsze będzie mu o sobie przypominać.
  Na początku polubiłam wszystkich, ale po pewnym czasie zachowanie głównego bohatera w stosunku do pewnej bohaterki mnie irytowało- miałam dość zarówno jego, jak i jej. Rozumiem, że się zakochali, ale nie musieli przypominać o tym na każdym kroku.  
Z tego powodu najmilej wspominam wspólników Luke'a- Thomasa i jego dziewczynę, Laurę. Nigdy nie zwątpili w możliwości przyjaciela i nie bali narazić się własnego życia dla Luke'a. A co najważniejsze ich związek był delikatny i stworzony z umiarem.  
,,Goniąc cienie" jest przypisywane do kategorii kryminału, ale mnie bardziej pasowałby romans. Wiem, że co chwilę jest jakaś strzelanina, porwanie, czy ucieczka, ale najbardziej rzucały mi się w oczy fragmenty, podczas których postacie wpadały sobie w ramionach, czy wyznawały miłość.

,,Wiecie co jest niezwykłe? Dwóch facetów może się pobić, stłuc, poturbować i to o kobietę, a potem nadal są przyjaciółmi. Kobiety tak nie potrafią. Od razu chwyciłyby się za kudły, wyszarpały, podarły ciuchy i do końca życia byłyby wrogami."

 Brzmi jakby powieść była bez żadnych zalet, ale tak nie jest. Szybko ją się czyta, dzięki lekkiemu stylowi pisania autorki. Zakończenie wprowadza w dobry nastrój i pokazuje, że z każdej sytuacji można wyjść zwycięsko.

 Mnie książka nie zauroczyła, w takim stopniu, jakim bym chciała, ale wiem, że mniej wymagającym czytelnikom, na pewno przypadnie do gustu.




Wyzwania:
Z uśmiechem przez świat
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu


Książkę mogłam przeczytać, dzięki Sylwii, która zorganizowała akcję ,,Podaj dalej, czy książka w podróży"
Jeżeli byłby ktoś chętny do wzięcia udziału w przedsięwzięciu, to może zgłaszać się pod komentarzem. 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Miasta pogrążone w sekretach


Miasto cieni


cykl: Stefan Gillespie (tom 1) 
wydawnictwo: Sine Qua Non
tłumaczenie: Marcin Kiszela
tytuł oryginału: The City of Shadows
data wydania: 4 marca 2015
liczba stron: 384
ocena: 6/10 











  ,,Tutaj ludzie też czują. Tę ciemność. Wszyscy patrzymy w stronę światła, licząc, że ciemność po prostu zniknie."      

 Czasami nie widzimy rzeczy, które nadchodzą. Nie chcemy ich, ale nie zmienia to faktu, że i tak przyszłe wydarzenia w końcu odnajdą nas i  pochłoną. Tak samo postępowali mieszkańcy Dublina w 1934. Czuli ciemność, ale woleli ją zignorować. Michael Russel przedstawia nam w ,,Mieście cieni" historię, która ma miejsce w międzywojennej Europie.There's a place down at the end of the way. Travel at dark, you won't find it at day. It appears, then leaves like a shadow in the mist. Here now, gone the next, it won't even exist. -Hailie  

   Susan Field znika bez śladu. Jej przyjaciółka - Hannah Rosen przyjeżdża do Dublina, żeby dowiedzieć się, co przydarzyło się kobiecie. Wszyscy podejrzewają ucieczkę, do czasu gdy w górach odnajdują dwa ciała. W obu przypadkach integrował Kościół i aborcjonista. Jednak kto jest zabójcą?

,,Światła samochodu raziły go po oczach. Kierowca zapalił silnik. Walsh szedł , nie przestając się uśmiechać. Samochód również ruszył, stopniowa nabierając prędkości. Widząc, że jedzie prosto na niego, coraz szybciej, coraz głośniej, Vincent był zaskoczony. Ale dopóki wóz w niego nie uderzył, nie odczuwał strachu."

   Akcja ,,Miasta cieni" rozgrywa się przede wszystkim w Dublinie, ale również w Gdańsku, który w latach 30 poprzedniego wieku był Wolnym Miastem. 
Chociaż w Irlandii nie było jeszcze czuć nadciągającej wojny to w nadmorskim mieście wszędzie powiewały swastyki, a na ulicach śpiewano: ,,Gdańsk znów do Niemiec!". Według mnie autor świetnie przedstawił nastroje gdańszczan przed II wojną światową.



  Początek książki zaczyna się niemrawo. Autor skupia się na opisach i przybliżeniach  ówczesnego Dublina. Kiedy wreszcie jesteśmy światkami morderstwa akcja przyśpiesza, żeby zaraz znów zwolnić i utrzymać taki dynamizm aż do końca. Niestety przez to, czytanie ,,Miasta cieni" dłużyło mi się i nudziło. Szkoda, ponieważ  pomysł jest naprawdę świetny.  


,,Jednak już niedługo nie będzie musiał tolerować Żydów w swoim hotelu."
 
,,(...) Hitler już stworzył model obalania demokracji dzięki demokratycznym metodom. Gdańsk będzie następny."
 
http://www.irishcentral.com/news/syphilis-epidemic-struck-ireland-in-the-1930s-new-survey-shows-132432373-237419301.html
   Sama fabuła jest bardzo interesująca. W książce pojawiają się morderstwa, sekrety, zagadki, a do tego trzeba dodać wspaniałe tło historyczne- wszystko by zadowolić nawet wymagającego czytelnika. Mimo nużących fragmentów uważam, że to dobra książka, którą niektórzy na pewno polubią.

Tło historyczne zostało przedstawione fantastycznie. Można łatwo przenieść się do międzywojennej Europy i poczuć jej klimat. Widać, że to na nim skupił się Michael Russell.  

Wątek kryminały też jest dopracowany, a zagadka zawiła. Czasami można się pogubić, ale trudno wskazać mordercę. 

  Oprócz tych kwestii, pojawia się też fragment miłosny, ale jest on potraktowany po macoszemu. Widać, że pisał tę książkę mężczyzna, bo zbytnio nie przejmował się tym motywem. Niektórych może to odstraszyć, inni mogą uważać to za plus. 

  Innym pozytywnym aspektem powieści jest dodatek z tyłu książki - ,,Opowieść o dwóch traktatach", który przybliża historię  dwóch miast osobom takim, jak ja, czyli niezbyt obeznanym w przeszłości.  

  Polecam książkę fanom kryminałów i wątków historycznych, którym nie będzie przeszkadzać powolna akcja i duża liczba opisów.





Cykl:
1. Miasto cieni
2. The City of Strangers 
3. The City in Darkness

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

piątek, 28 sierpnia 2015

Goniąc marzenia


Fashion Book. 

Zaprojektuj własną kolekcję
-Marie Vendittelli, Sophie Griotto


Wydawnictwo: Iuvi
tłumaczenie:Marta Olszewska
tytuł oryginału: The Fashion Book
data wydania:21 maja 2014
liczba stron:128
moja ocena: 10/10



  Myślę, że jak większość małych dziewczynek uwielbiałam stroić nie tylko siebie, ale również swoje ulubione lalki. Najpiękniejsze były dni, kiedy jechałam do babci, a ona szyła coś dla nich. Do dziś niektóre przetrwały i służą kolejnemu pokoleniu.
Teraz może nie interesuję się aż tak modą, ale ten poradnik od razu przykuł moją uwagę.

 ,,Kiedy nie masz ochoty się stroić, to znaczy, że masz depresję. Potrzebny ci modowy prysznic."
-Anna Dello Russo



W szkole bardzo mało czasu poświęca się na kreatywne zajęcia. Zostały one wyparte przez przedmioty ścisłe, mimo że są równie ważne. I tak mając szesnaście lat nie miałam pojęcia, jak rysuje się ludzką sylwetkę, nie mówiąc o bardziej szczególnych detalach.  Ale teraz to się zmieniło.

,,W modzie nie chodzi o spoglądanie wstecz. Moda zawsze opiera się na patrzeniu naprzód."
-Anna Wintour


W książce po kolei dowiadujemy się jak zaistnieć w świecie mody. Na pewno nie jest to łatwe zadanie i trzeba poświęcić na niego dużo czasu. Nie mówiąc o tym, że ryzyko niepowodzenia jest wysokie, ale mamy tylko jedno życie i warto spróbować spełnić swoje marzenia. A nóż się uda.

,,Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć."- Coco Chanel


Porady są bardzo przydatne i łatwe w odbiorze- młody projektant zaczyna od szkicowania sylwetki, przechodząc przez dobór kolorów, tkanin i różnych stylów odzieży, kończąc na wybraniu odpowiedniego nurtu dla swojego pierwszego pokazu mody.
W książce kryje się kilka pomysłów, które sprawią, że nasze ubrania będą bardziej oryginalne, dzięki czemu będziemy przyciągać wzrok tłumu :)  

,,Każdy dzień jest pokazem mody, a świat wybiegiem"- Coco Chanel


Największym plusem poradnika są ćwiczenia. Nie od dziś wiadomo, że sama wiedza nie poradzi sobie w świecie, a żeby „być kimś” trzeba mieć również doświadczenie. A ,,Fashion book” je daje. Co jakiś czas przewijają się cenne rady, ale pisarkom przede wszystkim chodzi o szlifowanie i doskonalenie Twoich umiejętności, dlatego czeka Cię wiele zadań. 

„W erze, gdzie za człowieka wszystko robią maszyny, projektowanie i szycie ubrań jest jedną z ostatnich przystani tego, co ludzkie, personalne i niepodrabialne."- Christian Dior

   
Celem książki było również wyodrębnienie Twojego stylu. Każda kolekcja powinna być jedyna w swoim rodzaju, tak jak jej stwórca. Nie mogło więc zabraknąć różnych fasonów sukienek czy spodni albo wieńczących dodatków. A co najważniejsze to do Ciebie należy ostateczna decyzja, a autorki tylko naprowadzają Cię na odpowiedni kierunek . 

,,Stwórz swój własny styl. Niech będzie unikalny dla ciebie i w końcu identyfikujący cię dla innych"-  Anna Wintour


Na każdej stronie możemy podziwiać piękne rysunki. ,,Fashion book” jest starannie rozplanowany i pięknie wydany, a na dodatek strony są na tyle grube, żeby można było malować na nich farbami. 
Każdy znajdzie coś dla siebie- zarówno początkujący stylista jak i osoba, która jest ciekawa tajemnic mody. 
Książka trafi przede wszystkim w gust nastolatek, ale osoby młode duchem również będą czerpać wiele radości z tworzenia własnej kolekcji. 

,,Moda. Czym jest właściwie moda? (...) Od czasów jaskiniowych moda jest jedynym, powszechnie zrozumiały językiem, nawet wśród zupełnie obcych sobie ludzi, którzy zdają się w ten spodów mówić: 'Ubieram się tak samo, należę do twojego szczepu, zewrzyjmy więc szeregi przeciwko słabeuszom, a przeżyjemy". - Paulo Coelho 


Autorki zadbały również o naszą wiedzę. Co kilka kartek pojawiają się ciekawe informacje o światowych ikonach mody czy o strojach haute couture. 
,,Fashion book" to jedna z tych książek, którą jak raz weźmiesz do ręki, to nie wypuścisz aż do ostatniej strony. Na niektóre zadania trzeba poświęcić trochę czasu, ale od razu chcesz przejść do kolejnego.  

,,Kochana, pierwsza zasada świata mody: słowa "buty" oraz "praktyczne" nigdy nie powinny sobie towarzyszyć." - Harlan Coben
 

Z poradnikiem spędziłam miłe chwile. Co prawda kariery w świecie mody nie zrobię, ale przez kilka dni czułam się jak profesjonalny stylista. Książka może nie należy do najgrubszych, ale zawiera cenne porady, ćwiczenia rysowania postaci i szkicownik na końcu. Dla mnie był to strzał w dziesiątkę, a jeżeli chcecie rozwinąć swoje umiejętności i prawą półkulę mózgową, to jak najbardziej polecam Wam ten poradnik. 


,,Moda przemija, styl pozostaje"- Coco Chanel



Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu



Za możliwość poznania świata projektantów dziękuję wydawnictwu IUVI
 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Niezapomniane urodziny





Wybacz mi, Leonardzie

-Matthew Quick



Wydawnictwo: Otwarte
tytuł oryginału: Forgive Me, Leonard Peacock
data wydania:8 października 2014
tłumaczenie: Jacek Konieczny
liczba stron:408
cykl: Moondrive
moja ocena: 8/10

   Trudno być "innym" w dzisiejszych czasach. Człowiek, który od dziecka nie rozumie i przeciwstawia się ogólnie przyjętym normom, od początku ma pod górkę. Mimo tego czerpie z życia wszystko, co staje na jego drodze i jest szczęśliwy. Robi to co kocha, a nie to czego inni od niego oczekują. A co najważniejsze nikogo nie udaje i jest sobą.

  Trudno natrafić na takie osoby wśród dorosłych, nie mówiąc tego typu nastolatkach.
 Leonard jest "inny". Nie interesuje go imponowanie przed rówieśnikami, ale odkrycie tajemnicy smutku dorosłych, których uważnie obserwuje.


,,Mam taką teorię, że z wiekiem tracimy zdolność do bycia szczęśliwym.''

  Jednak jeden, długo szykowany plan może wiele zmienić. W dniu swoich osiemnastych urodzin Leonard postanawia popełnić samobójstwo. Ale nie tylko sobie zamierza odebrać życie...

  Rzadko trafiam na autora, który każdą książką wywołuje łzy. Przeczytałam wszystkie powieści Matthew Quicka, które były dedykowane nastolatkom i każda wzbudzała we mnie skrajne emocje.
Historia Leonarda nie była wyjątkiem. Od początku czytelnik zostaje rzucony na głęboką wodę. Ojciec nastolatka zostawił rodzinę jak chłopiec był młody, a matka przez większość roku przebywa na innym kontynencie. Cienie przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Nastolatek czuje się odrzucony, a jego codzienność rozświetlają spotkania przy filmach ze starszym sąsiadem, słuchanie grającego kolegi na skrzypcach i lekcje o Holokauście.


,,Najpierw cię ignorują,potem się z ciebie śmieją, potem cię zwalczają,potem wygrywasz."


  Często narzekamy na swoje życie i nie doceniamy tego, co mamy.  Matthew Quick, znowu pokazuje i przypomina o wielu wartościach, ale również o problemach. Łatwo odebrać sobie życie, ale czy warto? Trudno być wykluczonym przez rodziców i rówieśników, tylko dlatego, że jest się sobą.
Historia jest bardzo prawdziwa. Czasami żałowałam, że aż tak. Jednak dzięki temu jest piękna i wyjątkowa. Tak jak Leonard, którego nie sposób nie polubić.
Fabuła przeskakuje z teraźniejszości do przeszłości. Czasami trudno było mi się odnaleźć, ale  wydaje mi się, że Matthew Quick w ten sposób idealnie pokazał psychikę głównego bohatera.


"Rewolucja rozpoczyna się od ciągu pojedynczych decyzji, od kolejnych wdechów i wydechów"

  Autor użył w książce wiele nietypowych pomysłów, które od razu polubiłam. Specyficzny humor również przypadł mi do gustu. ,,Wybacz mi Leonardzie" przypomina o akceptacji drugiego człowieka i empatii. Pobudza szare komórki i nie pozostawia obojętnym. Na pewno wrócę do tej historii jeszcze nie raz i bardzo ją Wam polecam. 



Cykl: 
Wybacz mi, Leonardzie


Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
wyzwanie biblioteczne 





Marcowe mole