Słodki zapach brzoskwiń
- Sarah Addison Allen
tłumaczenie:Ewa Polańska
tytuł oryginału :The Peach Keeper
wydawnictwo:Znak
data wydania:21 maja 2012
liczba stron:304
moja ocena: 7+/10
Powszechnie wiadomo, że każda tajemnica skupia wokół siebie wiele osób. Pamięta się również o tym, że sekret jest bezpieczny wtedy, kiedy wie o nim tylko jedna osoba.
Babcie Willi i Paxton założyły stowarzyszenie kobiet, które obiecały sobie pomagać w potrzebie. Chciały, żeby ich wnuczki kontynuowały tradycję, ale Willa wybrała inną drogę i nie angażowała się, tak jak Paxton w rozwijaniu i poszerzaniu grupy.

,,My, kobiety, jesteśmy jak pajęcza sieć. Jeśli choćby jedna nić wibruje, jeśli któraś z nas wpada w tarapaty, wiemy o tym wszystkie. W większości wypadków jesteśmy zbyt przerażone, samolubne lub niepewne siebie, by ruszyć z pomocą. Ale kto nas wesprze, jeśli nie my same?"
Paxon i Willa to dwa przeciwieństwa. Pierwsza jest piękna i bogata, a wiadomo że te cechy w dzisiejszym świecie skupiają wokół siebie ludzi. Willa od początku miała pod górkę, wychowywał ją sam ojciec, który był nauczycielem, więc łatwego startu nie miała. Jednak obie, wiodące na pozór szczęśliwe życie, nie czują się spełnione.
Na początku irytowało mnie zachowanie Paxon, która chciała wszystkich zadowolić i być taką, jaką inni oczekują. Kiedyś też tak postępowałam i nie powiem, że miło wspominam ten czas.
,,Jesteśmy, kim jesteśmy, i mamy zaskakująco mało do powiedzenia w tej kwestii. Jeśli to zaakceptujesz, reszta pójdzie z górki."
,,Szczęście wiążę się z ryzykiem. Ale bez odrobiny strachu niczego nie można osiągnąć."
Książkę czyta się błyskawiczne, ponieważ jest małego formatu. Jak pierwszy raz ją zobaczyłam, myślałam, że to wersja kieszonkowa. Nie obawiajcie się, na szczęście ma ona duży rozmiar czcionki:)
Autorka odkrywała tajemnicę stopniowo, zwiększając moją ciekawość. Kiedy myślałam, że wszystko zostało wyjaśnione, pojawił się rozdział z "przeszłości",który pokazał jedną kwestię w innym świetle.Nie mogło się obyć bez watką romantycznego, ale nie był on tak bardzo znaczący, jak ten o mówiący o przyjaźni.
,,Słodki zapach brzoskwiń" jest lekką lekturą, która nie wymaga wiele od czytelnika. Idealna na odprężenie, ale długo w pamięci nie zostanie.
Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
Wyzwanie biblioteczne
Jakoś nie jestem zaintrygowana tym tytułem. Mam wiele ciekawszych książek do przeczytania. :)
OdpowiedzUsuńHistoria wydaje się być dość interesująca, jednakże raczej się na nią nie zdecyduję. Może kiedyś jednak zmienię zdanie.
OdpowiedzUsuńAbout Katherine
Zapiszę sobie ten tytuł,bo czasami potrzebuję takiej lekkiej i niewymagającej lektury ;-)
OdpowiedzUsuńTa książka faktycznie nie chce na długo zostać w mojej pamięci, ale czyta się ją szybko i miło, dlatego myślę, że warto ;)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o tej książce, ciekawy tytuł ma. :)
OdpowiedzUsuńaż poczułam zapach brzoskwiń :)
OdpowiedzUsuńTo coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńUrocza pozycja ;)
OdpowiedzUsuńZastanowię się!
Może kiedyś zajrzę do tego tytułu :)
OdpowiedzUsuńZmiany, zmiany :D Bardzo tu wiosennie :)
OdpowiedzUsuńA książka akurat dla mnie :)
Zmiany, na które nie miałyśmy wpływu. Bloger nam szwankuje :(
UsuńMiła lektura :)
OdpowiedzUsuńChciałabym przeczytać :)
Moje-ukochane-czytadelka
Podoba mi się okładka - już jakiś czas temu przykuła moją uwagę.
OdpowiedzUsuńPo Twojej recenzji widzę, że warto się z nią zapoznać :))
Przecudna okładka. Wprost nie mogę się na nią napatrzeć. Ale sama fabuła jakoś tak średnio mnie zainteresowała, więc jeszcze zastanowię się.
OdpowiedzUsuńMam mieszane uczucia co do tej książki. Sekrety uwielbiam, ale szkoda, że książka nie zostaje w pamięci...
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o niej, a wygląda dość ciekawie :)
OdpowiedzUsuńto raczej pozycja nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńMam tą książkę i mnie niestety jakoś szczególnie nie zachwyciła ;)
OdpowiedzUsuńPiękna okładka i słodki tytuł :)
OdpowiedzUsuńAkurat na lato, chętnie przeczytam !:)
OdpowiedzUsuńkocham brzoskwinię i czytając ten tytuł już czuję ich zapach hi hi a więc tym bardziej mam chęć na tą książkę
OdpowiedzUsuń"My, kobiety, jesteśmy jak pajęcza sieć." - Lubię, kiedy w książkach o kobietach pojawia się motyw pajęczej sieci, zaraz mi się przypomina Arachne. ;)
OdpowiedzUsuńOkładka jest naprawdę piękna :))
OdpowiedzUsuńCzasami lubię sięgnąć po jakąś lekką lekturę, więc na pewno zapamiętam sobie ten tytuł :D
Okładka przyjemna, bardzo kojarzy się z "Tajemniczym ogrodem". Brzmi nieźle:)
OdpowiedzUsuńŚliczne okładki, zwłaszcza ta wydana po angielsku:) Co do treści nie jestem do końca przekonana...
OdpowiedzUsuń