.nag

środa, 14 maja 2014

LBA #3







Po raz trzeci zostałyśmy nominowane do Liebster Blog Award, za co bardzo dziękujemy. Tym razem ten tytuł zawdzięczamy Karolinie K.Oto nasz odpowiedzi na pytania:









1. Czy kiedykolwiek byłaś na Targach Książki ? Jeśli tak, to gdzie i kiedy? 

Diana: Niestety jeszcze nie miałam szansy udać się na jakiekolwiek Targi. Głównie z powodu zbyt dalekiej odległości, ale na pewno kiedyś się wybiorę.

Ajka: Wszystkie tego typu imprezy odbywają się wiele kilometrów od Rzeszowa. Rodzice stwierdzili, że puszczą mnie, kiedy będę pełnoletnia. Zdaję sobie sprawę, że nadzieja jest matką głupich, ale jednak wierzę, że kiedyś odbędą się w Rzeszowie.

2. Gdzie trzymasz swoje zbiory książkowe ?

Diana: W swoim pokoju mam półkę na książki, która choć jest dość duża, już jest mocno przeładowana :(

Ajka: Wszędzie. Mam regalik, ale nie ma już na nim miejsca. Więc kiedy, ktoś wchodzi na piętro (mam całą górę dla siebie) widzi stosiki na biurku, na komodach w przedpokoju, na parapetach. 
3. Jakie są gatunki książek preferujesz ?

Diana: Oczywiście, że fantastykę, chociaż niektórzy autorzy czasami tworzą zbyt nierealistyczny świat, co mi przeszkadza. Więc trzeba zacytować popularne przysłowie ,,Co za dużo, to nie zdrowo".

Ajka: Patrz do góry:)

4. Wolisz tradycyjne książki, e-booki, a może audiobooki ?

Diana: Audiobooków nie znoszę, ponieważ jestem wzrokowcem i trudno mi się skupić i muszę mieć tekst książki przed oczami. A co do e-booków to wiem, że nie zastąpią charakterystycznego zapachu książek, ale są bardzo poręczne i małe, więc przydają się np. w podróży.

Ajka: Póki wzrok pozwala staram się czytać "papierowe książki". Ale mam swojego kochanego kindla         i jest dla mnie równie atrakcyjny. Dla mnie jednak lepszy jest e-book- podczas czytania nie łzawią i nie puchną oczy. A co do audiobooków- nigdy za nimi nie przepadałam

5. Dlaczego założyłaś swojego bloga ?

Diana: To moja przyjaciółka i współzałożycielka tego bloga wpadła na ten pomyśl i mnie na to namówiła.

Ajka: Zachęcały mnie przyjaciółki i w końcu im się udało. 

6. Kto pierwszy dowiedział się o jego istnieniu ?

Diana : Mojemu bratu nigdy nie mogłabym powiedzieć, bo ma tendencje do naśmiewania się ze mnie, nawet jeśli robię coś dobrze. A rodzicom musiałabym wytłumaczyć, co to jest blog i do czego służy, więc najbliższymi osobami, które dowiedziały się o jego istnieniu były naszymi przyjaciółkami z klasy.

Ajka: Mój brat póki co żyje w świeci Minecrafta więc automatycznie odpada. Rodzice  nauczycielami, więc zbytnio nie mają dla nas czasu. Pierwszy dowiedział się mój kuzyn, który zawsze mnie dopinguję.

7. Czy masz ulubioną księgarnię ? Jaką ?

liebster blog award, style and expect, blogger, blue clutch, hm, silver braceletsDiana: Jakoś nie darze żadnej księgarni palącym uczuciem. Po prostu wybieram tą, która jest najbliżej i ma akurat promocje :)

Ajka: Empik i Matras. Przez internet praktycznie nie kupuję, a te dwie księgarni są pięć minut od mojego domku. 


8. Kiedy najczęściej czytasz ? (rano, w południe, w nocy)

Diana: Przed szkołą nigdy nie czytającym, ponieważ zawsze rano jestem, tak zaspana, że nie dałabym rady. Więc najczęściej sięgam po książkę po nauce, kiedy mój mózg potrzebuję chwili relaksu.

Ajka: Rano- Jedynie wtedy mam czas. Po południu sprzątanie i ogródek i niestety nauka. A wieczorem po tłumaczeniu kilku stron, padam zmęczona do łóżka. 
9. Czy wiążesz swoją przyszłość w jakikolwiek sposób z książkami, pisaniem.. ?

Diana: Na razie zajmuję się amatorskim tłumaczeniem książek, które nie będą wydawane w naszym kraju, ale nie zamierzam w przyszłości wiązać swoich planów z pisaniem. Głównie przez dużą ilość pisarzy i mało szansę na przebicie.

Ajka: Prowadzenie bloga stu procentowo mi wystarcza. 


10. Jaki jest według Ciebie przepis na bestseller ?

Diana: Na pewno pomysł na fabułę.I oczywiście okładka książki, która decyduję (w większości przypadków), czy kupimy tę książkę.

Ajka: Wartka akcja, ciekawy pomysł, realistyczni bohaterowie, i niespodziewany koniec książki. Nie możemy również zapomnieć o "opakowaniu". 

11. W kilku zdaniach opisz książkę, która Cię ostatnio oczarowała ;)

Diana: Jakbyś prosiła o opisanie książki, która mnie nie oczarowało, to potrafiłabym pisać godzinami o jej wadach. Tymczasem o dobrej książce nigdy nie potrafiłam się opisywać. A wracając do pytania. Ostatnio bardzo mi się spodobała książka pt. ,,Studium w szkarłacie", która opowiadało o przygodach sławnego detektywa. Sherlocka chyba nie muszę nikomu mówić, kto to był, ponieważ każdy słyszał o tej postaci. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Arthura Conan Doyla, ale na pewno nie ostanie.

Ajka: Na naszym świecie żyje dziewczyna, która pewnego dnia spotyka super przystojniaka. Kilka dni później dowiaduje się, że posiada  nadnaturalne zdolności i musi zabijać potwory z piekła. Nie można zapomnieć, że obiekt jej westchnień ma być jej ochroniarzem podczas walk. Zakochują się w sobie. Aż tu nagle jej szef-brat zastrasza jej chłopaka, który z nią zrywa (oczywiście dla jej dobra). - Na swoją obronę, mówię, że krócej się nie dało. 





Nominujemy:

1.Magda Saska-Radwan
2. Ayumi O  
3.Aleksandra X
4.Ann.♥
5.Ania a
6.Lee HyeRi
7.Justyna
8.Olicja


Tym razem trochę mniej osób nominowałyśmy, ale to przez to, że już trzeci raz bierzemy udział w Liebster Blog Award.


 Nasze pytania:
1. Wolałabyś być piękna, czy mądra. Dlaczego?
2. Podaj cech, jakie powinien mieć Twój superbohater.
3. Motto lub przysłowie, które Ci się podoba lub często je cytujesz.
4. Jeśli ktoś nagrywałby film o Twoim życiu, kto miałby Cię w nim zagrać?
5. Co najgorszego jadłaś w swoim życiu?
6. Dlaczego tak nazwałaś swojego bloga?
7. Opisz siebie w trzech słowach.
8. Jeśli mogłabyś mieszkać gdziekolwiek na świecie. Gdzie by to było i dlaczego?
9. W czym jesteś najlepsza?
10. Jeśli mogłabyś być każdym człowiekiem na świecie przez jeden dzień, kogo byś wybrała?
11. Jakie wspomnienie przyprawia Cię o dreszcze?

Możemy Wam przesłać pytania, jeśli chcecie. Napiszcie tylko do nas w komentarzach lub na theworldofbook@gmail.com

sobota, 10 maja 2014

Studium w szkarłacie i znak czterech

Studium w szkarłacie - Arthur Conan Doyle

 Tytuł oryginalny: A Study in Scarlet
 Seria/cykl wydawniczy: Sherlock Holmes tom 1
 Data wydania: w Polsce od 1956    
                                  
Opis wydawcy:


Sherlock Holmes i doktor Watson prowadzą śledztwo dotyczące dwóch niezwykłych zbrodni w Londynie. Odkrywają tajemnicze napisy krwią na ścianie. Ślady prowadzą wiele lat w przeszłość do Ameryki, sekty mormonów i zemsty za zło sprzed wielu lat. Prowadzone śledztwo kończy się zaskakującym zakończeniem.





 Znak czterech - Arthur Conan Doyle

                                                Tytuł oryginalny: The Sign of Four
        Seria/cykl wydawniczy: Sherlock Holmes tom 2
                                                     Data wydania: w Polsce od 1908

Opis wydawcy:

Spokój panujący przy Baker Street przerywa wizyta Mary Morstan. Piękna, młoda kobieta zwraca się o pomoc do Sherlocka Holmesa. Okazuje się, że od 10 lat, w rocznicę tajemniczego zniknięcia jej ojca, ktoś przysyła jej drogocenną perłę. Tym razem jednak otrzymała także list, a w nim propozycję spotkania. Podejmując się rozwikłania tej zagadki, bohaterowie nie spodziewają się nawet, jak trudna i niebezpieczna będzie to przygoda. Wkrótce pojawi się tytułowy znak czterech, w zamkniętym od wewnątrz pokoju odnajdą ciało mężczyzny zabitego w dość nietypowy sposób, ruszą w szaleńczy pościg za złoczyńcami, a wszystko to, by poznać prawdę i odzyskać skarb. Od teraz liczy się każdy szczegół, każda minuta…  


Mój opis:

Z Sherlockiem Holmsem spotkałam się po raz pierwszy, kiedy miałam dziesięć lat. Oglądałam wtedy film ,,Sherlock Holmes" wraz z moim bratem. Już w tamtej chwili zaczęłam podziwiać detektywa z Beker Street. 
Na książkę miałam chrapkę kilka razy, ale zawsze rozmyślałam się myśląc, że książka będzie napisana zbyt trudnym i zbyt starodawnym językiem, jak dla mnie. Przecież została napisana w XIX wieku, a wszystkie moje do tych czasowe spotkania z takimi "starymi" książkami nie były zbyt zadowalające (szczególnie, że większość z nich to były lektury).
Jak ja się myliłam. Książkę łatwo się czytało i nie posiadała słów nie współczesnych, pewnie dzięki dobremu tłumaczeniu. Niedawno skończyłam czytać książkę, która została napisana kilka lat później i mam z nią większy dużo problem niż z książką sir Arthura Conan Doyla.

,,Studium w szkarłacie" jest to pierwsza książka tego autora o Sherlocku. Powieść jest pisana z punktu widzenia dr. Watsona- najlepszego przyjaciela Holmsa, co mnie zasmuciło. Ponieważ wolałabym, żeby była pisana z perspektywy prywatnego detektywa doradcy ( jak lubiła o sobie mówić). Lecz pewnie byłoby to dużo większym problemem dla autora.
W pierwszej części poznajemy sposoby dedukowania i myślenia sławnego detektywa, które zdziwią każdego czytelnika. Sama po przeczytaniu tej pozycji próbowałam wykorzystać jego nauki w życiu, ale niestety nie zbyt mi wychodziło. Ale może po latach praktyki, kto wie?
Bardzo mnie cieszyło, że autor bardzo skrupulatnie wyjaśniał sprawę zagadki krok po kroku, za pomocą niezbyt domyślnego Watsona. Polubiłam też postać Holmsa, za to, że często przytaczał bardzo fajne i zabawne powiedzonka np.
 ,,Głupek zawsze znajdzie kogoś głupszego od siebie, kto zechce go podziwiać.”

Druga książka Doyla - ,,Znak czterech" opiera się na tej samej zasadzie, co pierwsza. Do znudzonego Sherlocka przychodzi klient w potrzebie, a on wraz z dr. Watsonem rozwiązują zagadkę. A na samym końcu przestępca wytłumacza, co zrobił i dlaczego. Dlatego nie będę się o niej dużo opisywać, żeby nie ułatwiać Wam rozwiązywania zagadki. Jak dla mnie sam opis wydawcy już wystarczająco zdradza.

Książki sir Arthuta Conan Doyla są najlepszym powieściami detektywistycznymi, jakie kiedykolwiek czytałam. Sherlocka podziwiam i chciałabym być, jak on. Ta powieść sprawiłą, że przekonałam się do starszych pozycji i na pewno dam szanse innym książkom przed XXI wieku.
Polecam je wszystkim, a sama za niedługo sięgnę po następne i oglądnę jeszcze raz film :).

Patrzysz, ale nie obserwujesz.
 

 


                                                   

niedziela, 4 maja 2014

Do końca świata

Do końca świata- Mary-Claire Helldorfer


tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
tytuł oryginału: Everafter
seria/cykl wydawniczy: Pocałunek anioła tom 6
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: wrzesień 2013 (data przybliżona)
liczba stron: 238
Ocena:4/10



Opis wydawcy:

Tristan i Ivy tracą nadzieję na szczęście we dwoje. Wszystko sprzysięgło się przeciwko nim. Tristan został uwięziony w ciele ściganego przez policję mordercy, podczas gdy prawdziwy zbrodniarz wciąż pozostaje bezkarny. Demon Gregory rośnie w siłę i zdobywa nowe umiejętności, które z pewnością wykorzysta przeciwko Ivy i jej ukochanemu. Zrozpaczona dziewczyna jest świadoma, że dla Tristana – upadłego anioła – śmierć oznacza potępienie. Od jej decyzji zależy, czy zdoła go ocalić.


Mój opis:

Jest to szósta i ostatnia część cyklu ,,Pocałunek anioła". I cieszę się, że mam to już za sobą. 

Jak pierwszy raz zobaczyłam okładkę tej części, od razu wiedziałam jakie będzie zakończenie (jak już nie raz wspominałam Sherlockiem nie jestem, więc na początku bardzo się ucieszyłam, że odgadłam tą jakże trudną zagadkę, ale potem...). Opakowanie bardzo ładne, ale szkoda, że zdradza koniec.

Żałuję, że taka okładka nie skrywa równie ciekawego wnętrza. 

Prawie przez całą książkę Ivy z przyjaciółmi starają się oczyścić z zarzutów Luka. Pod hasłem ''przyjaciele" mam na myśli wiernego Willa i Beth (która była opętana przez Gregora).
A przy okazji pozbyć się ze świata żywych Gregora, który już sprawił im już wile kłopotów. Idea genialna, ale samo wykonanie niekoniecznie.  Przyrodni brat Ivy, nie ma pojęcia, że Tristian znowu jest człowiekiem. Dzięki temu nasza drużyna ''dobra'' miała pewną przewagę. Ale oczywiście do czasu. Ktoś coś musiał zawalić, zresztą jak zwykle.
Podczas czytania tej króciutkiej książeczki, nie raz chciałam zostawić ją, a w najgorszym przypadku rzucić o ścianę (dla mnie jest to ostateczność).
Kissed By An Angel by LittleRosalette
Praktycznie wkurzały mnie wszystkie główne postacie. Tristian chciał być macho i sam pokonać demona, ale coś nie wyszło. Ivy była za bardzo opiekuńcza, pilnowała wszystkich i wszystkiego.
Bryan skoczył z mostu i jak nigdy nic kilka dni później był już w świetnej formie. 

Po raz pierwszy w książce zobaczyłam błąd gramatyczny. Musiałam pokazać ten fragment całemu domowi, żeby przekonać się do swoich racji.(chodzi mi o stronę 128).
Miałam dość ckliwych dialogów między bohaterami, czy prób podjętych przez nich działań.

Teraz jeszcze bardziej zastanawiam się nad tym, dlaczego autorka postanowiła napisać kolejne trzy części.
Gdyby skończyła na trzeciej, może jeszcze bym tą serię przełknęła, ale po przeczytaniu szóstej jestem pełna radości, że w końcu ją skończyłam.

Ale może o tylko moje odczucia. Szczęśliwa, że skończyłam raz-dwa wchodzę na Lubimy czytać na stronę książki, a tu halo halo taka wysoka ocena.

W moim odczuciu, jest to książka dla ludzi z anielską cierpliwością. Jest to jedyna seria autorki, z którą się zapoznałam, a teraz wiem, że i ostatnia.

Książka bierze udział :
-czytam fantastykę
-przeczytam ile mam wzrostu
-rekord 2014
- 52 książki 2014

piątek, 2 maja 2014

Podsumowanie kwietnia

Podsumowanie kwietnia


Świętna minęły za szybko i trzeba się cieszyć ostatnimi dniami wolnego. A skoro było dużo wolnego nasze wyniki za ten miesiąc są trochę lepsze niż w kwietniu.
Ajka:
Przeczytane:
2.Opowieść wigilijna - Dickens Charles
6. Do końca świata - Helldorfer Mary-Claire (za niedługo recenzja).

Ja sami widzicie, przez cały miesiąc obeszłam się bez e-booka (wyczyn), ale moje oczy już nie dają rady. A co za tym idzie w tym miesiącu czas na mojego kochanego kindla.  
Wyzwania:
1.Czytam fantastykę:
2.Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: + 13.7cm
3. 52 książki 2014
4. Rekord 2014



Diana: 

Przeczytane:
1. Magia indygo -  Mead Richelle
2. Zamień chemię na jedzenie -  Bator Julita
4. Opowieść wigilijna - Dickens Charles 
Liczba przeczytanych stron: 4522
Dziennie: 152

Oczekujemy na:

książkę ,,Szturm i grom" - , której premiera odbędzie się 21 maja (co prawda jestem w trakcie czytania pierwszej, ale już mi się podoba)
i drugą część ,,Rywalek" - ,,Elita"
Blog:
Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu - 3 940
Dodane posty: 14
Nowi obserwatorzy: 53

Za co z całego serca dziękujemy.

P.S. W środę przyszły z Empiku 3 nowe książeczki na obiecany konkursik:)

czwartek, 1 maja 2014

Zatruty tron

Zatruty tron - Celine Kiernan



  Tytuł oryginalny: The Poison Throne
Seria/cykl wydawniczy: Trylogia Moorehawke tom 1
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 10 lutego 2011
Liczba stron: 424
Ocena: 4/10













Opis wydawcy:

Pierwsza część przygodowej trylogii dla młodzieży osadzona w średniowiecznych realiach. Piętnastoletnia Wynter Moorehawke, córka Obrońcy Tronu, powraca z ponurych Krain Północy  w rodzinne strony i z przerażeniem odkrywa, że w dotąd spokojnym i tolerancyjnym królestwie nastały mroczne czasy. Intrygi, tortury i bezpardonowa walka o władzę stały się stałym elementem dworskiego życia, a wszelki opór wobec króla jest brutalnie tłumiony. Wynter staje przed trudnym wyborem – poddać się królewskiej woli czy z narażeniem życia walczyć o przywrócenie ładu w królestwie?
Wciągająca powieść przygodowa o dworskich intrygach, polityce i miłości, osadzona w średniowiecznej Europie.

                                             Mój opis: 

Wynter córka Obrońcy Trony i najlepszego przyjaciela króla Jonathona wraca po długiej rozłące z przyjaciółmi i domem z zimnej północy. Król Jonathon, kiedy tylko zasiadł na tronie zaprzestał torturowania i znęcania się nad ludźmi. Tymczasem, kiedy Wynter powraca do domu okazuję się do królestwa powrócił smutek i strach przed monarchą. Jej najlepszy przyjaciel - syn króla zostaję wywieziony z miasta i nie wiadomo, gdzie się podziewa. Na domiar złego po ciężkiej pracy na północy ojciec bohaterki - Lorcan poważnie zachorował i nie wiadomo, czy wydobrzeję. Azylem dla Wynter zostaję jej drugi przyjaciel z dzieciństwa - syn króla z nieprawego łoża - Razi.

Po przeczytaniu książki samo na siebie nasuwa się popularne przysłowie - ,,Nie oceniaj książki po okładce". Sięgnęłam po tą książkę głównie przez okładkę książki, która jest bardzo ładna. Przedstawia kobietę sięgającą po miecz. Czytelni widząc to spodziewa się silnej i walecznej bohaterki. Niestety Wynter taka nie jest. Dziewczyna jest bardzo wrażliwa i ciągle płaczę z byle powodu, a po za tym nie jest głodna przygód.
Akcja jest umieszczona w średniowiecznej Europie, ale na pewno nie realistycznej. Ponieważ z tego, co wiem w tamtych czasach nie istniały duchu (choć nie którzy w nie wierzyli ), ani gadające koty. Co według mnie jest minusem w tej książce.

„Miała wrażenie, że świat stanął na głowie, a ona bezskutecznie usiłuje utrzymać w nim równowagę. Co takiego się stało, że koty nie odpowiadają na grzeczne powitania, a duchy boją się zamienić kilka słów z przyjacielem?”




,,Wciągająca powieść przygodowa o dworskich intrygach, polityce i miłości" - tak opisuję tę książkę wydawnictwo. Co do miłości mogę się zgodzić, ale do polityki i intryg zdecydowanie nie.Ta osoba, która to pisała musiała nie czytać prawdziwej książki o intrygach i polityce np. książek pana Martina, ponieważ nigdy by czegoś takiego nie napisała.
Dopiero w połowie książki zaczęło się coś dziać. Wtedy pomyślałam, że może być tylko lepiej. Niestety myliłam się. Akcja bardzo szybko opadła, a ostatnie rozdziały to była czysta mordęga.
Pierwsza część trylogii praktycznie nic nie zdradza, dlaczego w królestwie źle się dzieję, więc jeśli czytelnik chce się dowiedzieć musi czytać następne części. Bieg zdarzeń można bardzo ławo przewidzieć. Szczególnie wątek romantyczny, którego nie może zabraknąć w żadnej książce młodzieżowej.
Możliwe, że akcja rozwinie się w następnych częściach, ale będę musiała się mocno zastanowić, czy chce zaryzykować. 
Patrząc teraz na oceny innych i rzucające się takie słowa, jak: arcydzieło, ulubiona, świetna, zastanawiam się co jest ze mną nie tak, że tylko mi się nie podoba. Więc, żeby nie być całkowicie na nie postanowiłam przyznać tej książce jeden plus za brak miłosnego trójkącika.
 Oczywiście każdy ma swój gust, więc może się komuś spodobać, ale ja osobiście jej nie polecam ( chyba, że najgorszemu wrogowi :D).

Marcowe mole