.nag

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Novae Res. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2015

Znajdź mnie!



Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I.


cykl: Szukaj mnie wśród lawendy (tom 1) 
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: październik 2014
liczba stron: 228
ocena: +7/10




 






    Niektóre książki mają za cel wstrząsnąć nami, zmienić nas lub przybliżyć nam trudne tematy. Jednak inne powieści są po to, żeby sprawić nam przyjemność, umilić nam wieczór. Taka właśnie jest ,,Szukaj mnie wśród lawendy".


Take me there: Norfolk, England - Lavender is in bloom from the middle of June until the end of August:    Zuzanna Skotnicka myśli tylko o awansie. Najważniejsza dla mniej jest praca. Przez to zaniedbuję rodziców i siostry. Nawet kaktus pod jej opieką usycha. Jednak kiedy wraca do niej przeszłość, a w pracy nie dostaje upragnionego awansu, czas na zmiany. Zuzanna będzie musiała podjąć decyzję, czy zaryzykuję, czy znowu zagłębi się w ,,korpo".

   Zosia, Zuzanna i Gabrysia są siostrami. W pierwszym tomie autorka przybliża nam najstarszą z nich - Zuzę. Jednak czytelnik może już zobaczyć, że życie pozostałych sióstr nie jest różowe.

   Na razie trudno mi powiedzieć, którą z sióstr polubiłam najbardziej. Chyba dopiero będę mogła stwierdzić to z całą pewnością po przeczytaniu całej serii. Nie zmienia to faktu, że wszystkie siostry Skotnickie łatwo polubić. 

    Zdecydowanie w powieści dominuję wątek miłosny. Nie stanowi on zaskoczenia. Jest dość przewidujący, ale na szczęście nie ma trójkącika. Jednak nie jest całkiem banalnie, ponieważ autorka wplotła motyw przebaczenia. Zuza zastanawiała się, czy warto zaryzykować i dać drugą szansę i liczyć, że później nie będzie się cierpieć.


,,Zrozumiała, że czasami miłość nie wystarcza. Trzeba jeszcze zrozumienia, dojrzałości i wybaczenia."
Dubrovnik, Croatia. The cliff side bar pictured has awesome views, and is one of the lovliest places in the world to have a drink.:   Przed sięgnięciem po tę książkę naczytałam się bardzo wielu pozytywnych opinii na temat ,,Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna."





  Poza tym nie potrafię się do niczego przyczepić. Mogę tylko napisać, że nie jest to książka dla osób nie przepadających za wątkami miłosnymi i szukającymi ambitniejszej lektury. Jednak pozostałym, szczególnie tym zmęczonym po ciężkim dniu, serdecznie polecam.    Ja jestem bardzo ciekawa, jak się potoczą dalsze losy Zosi, ponieważ zakończenie pierwszego tomu sugeruję ciężkie rozterki tej bohaterki. Muszę koniecznie sięgnąć po kontynuację i się przekonać.



  Podsumowując ,,Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna." polecam szczególnie romantycznym duszom i zainteresowanym lżejszą lekturą.


                    ,,Szukałem cię, Mała Zu. Szukałem cię wśród lawendy. I znalazłem."




Seria:  
1. Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna. Tom I. 
2. Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II. 
3. Szukaj mnie wśród lawendy. Gabriela. Tom III.   

Wyzwania: 
Czytam Opasłe Tomiska
  

wtorek, 26 maja 2015

Śmierć to dopiero początek...



Skazani
- Alice Hill


Cykl: Przed czasem (tom 1)
wydawnictwo: Novae Res
tłumaczenie: -
data wydania: 30.04. 2015
liczba stron: 580
moja ocena: 7+/10


   Mówi się, że wraz ze śmiercią historia zmarłego się kończy. Dla rodziny jest to zamknięty rozdział. Zapomina się o tajemnicach i wadach ukochanej osoby, a sekrety i wszystkie wątpliwości zostają pochowane w grobie, ponieważ nikt nie będzie wspominał źle członka rodziny

  Kiedy Thilli znajduje ciało swojej matki w kuchni, ma nadzieję, że ten koszmar skończy się możliwie jak najszybciej.
Jednak w jej ręce wpadają listy rodzicielki i okazuje się, że nikt tak naprawdę jej nie znał. Thilli przytłoczona informacjami, nie dokańcza zostawionej przez matkę wiadomości i teraz nie jest nawet świadoma, jakie niebezpieczeństwo na nią czyha.  


  Główna bohaterka z jednej strony irytowała mnie swoim egoizmem, z drugiej imponowała odwagą i tym, że umiała przyznać się do błędu. Dzięki temu, że jej postać nie posiadała samych zalet, wydawała się bardziej ludzka i rzeczywista.
Moją ulubioną bohaterką została Zoey, najlepsza przyjaciółka na świecie wyżej wymienionej.
Mimo, że nigdy nie widziałam jej na żywo (a pierwowzór z chęcią bym poznała), jej pełne optymizmu dialogi sprawiały, że miałam ochotę uśmiechnąć się od ucha do ucha.

"Zgubiłam się tak bardzo, że nie wiedziałam, czy potrafię wrócić na pierwotną drogę. Uciekałam, a podczas ucieczki liczyłam się tylko ja uciekająca. Zapomniałam nawet, od czego tak bardzo próbowałam się oddalić."

  W książce pojawił się trójkącik, ale jest on bardzo oryginalny i pierwszy raz spotykam się z takim rozwiązaniem. A co najważniejsze, dopiero pod koniec ,,Skazanych" ten wątek wysunął się do przodu.
W każdym razie przed Thilli trudny wybór. Dalsze postacie również zostały wykreowane bardzo dobrze i widać, że autorka poświęciła im dużo czasu. Alice Hill kładła duży nacisk na psychikę, co tym bardziej świadczy o jej dobrym przygotowaniu.

,,(...) życie bywa trudne. Czasami ma się wrażenie, że jest ,,do dupy". Ale właśnie dlatego, że napotykamy problemy, potrafimy doceniać chwilę, kiedy tych problemów nie ma..."

   Największym atutem ,,Skazanych" jest tajemniczość. Autorka do końca trzyma nas w niepewności i niektóre kwestie zostaną wytłumaczone w dwóch kolejnych częściach.
Pierwszy raz spotkałam się z książką, która odwołuje się do mitologii hebrajskiej. To właśnie na te fragmenty czekałam najbardziej i jestem w pełni z nich usatysfakcjonowana.

   Jednak przeszkadzała mi bardzo jedna rzecz- narracja. Była podzielona na różnych bohaterów i jestem jak najbardziej za takim stanem rzeczy, ale nie mogłam znieść tego, że kiedy przechodziła na drugą osobę, to wydarzenia się powtarzały, tylko że były pokazane z innego punktu widzenia. Co za tym idzie, nie było akcji. Kiedy zaczynało się dziać coś intrygującego, narracja przeskakiwała na drugą osobę i znowu czytelnik przenosił się do wcześniejszych momentów.


,,Ludzka egzystencja to całe pasmo porażek i potknięć, ale żeby upaść, trzeba najpierw stać. Dla tych chwil w pionie warto ponieść ryzyko nawet najboleśniejszego z upadków."

  Ogromnym plusem są piękne ilustracje, które zdobią książkę. Jestem nimi zauroczona. Dodatkowo, dla fanów muzyki czeka miła niespodzianka. Autorka specjalnie  dla nich stworzyła playlistę. Nie powiem, bardzo wzbogaca czytanie.
Kolejną zaletą jest lekkie pióro i prosty język, którym posługuje się debiutantka. Gdybym nie wiedziała, że to pierwsza powieść Alice Hill, nigdy bym nie powiedziała, że tak jest.

  Muszę przyznać, że ten debiut okazał się bardzo udany. Jeżeli inni autorzy będą pisać na takim poziomie, to jestem w pełni spokojna, co do kierunku, który obiera nasz rynek.

  Mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi się druga część trylogii, a póki co, mogę Wam z ręką na sercu polecić ,,Skazanych".

Wyzwania:
Przeczytam tyle ile mam wzrostu


Za możliwość poznania historii bardzo dziękuję portalowi Recenzen't.

Marcowe mole