.nag

piątek, 24 kwietnia 2015

Czas wykopać stare brudy!

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet






tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
tytuł oryginału: Män som hatar kvinnor
wydawnictwo: Czarna Owca
data wydania: 4 listopada 2008
liczba stron: 640
ocena: 8+/10    



     Od dawna planowałam przeczytać skandynawski kryminał. Dużo słyszałam o tym, że wiodą prym w swoim gatunku. Jeśli już mówi się o książkach tego typu to nie da się pominąć Jo Nesbo, którego książek jeszcze nie czytałam i oczywiście Stiega Larssona. Lubię kryminały, choć czytałam zaledwie kilka. Każda kolejna pozytywna recenzja ,,Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet"  tylko coraz bardziej sprawiało, że chciałam jak najszybciej po tę książkę sięgnąć. Gdy nadarzyłam się tylko okazja, nie wahałam się. Czy było warto?   https://gabthechief.files.wordpress.com/2011/07/screen-shot-2011-07-02-at-1-37-33-am.png  


 Mikael Blomkvist dostaje wyrok za zniesławienie. Musi zawiesić swoją karierę dziennikarza na pewien czas. Jednocześnie dostaję propozycję pracy od Henrika Vangera, który chce po raz ostatni spróbować rozwiązać zagadkę sprzed lat...

  ,, ... każda rodzina ma swojego trupa w szafie, ale rodzina Vangerów, miała całe cmentarzysko."       

   Zdecydowanie nie żałuje przeczytania tej książki. Był to jednej z najlepszych kryminałów, jakie czytałam. Tylko opowiadania Arthura Conan Doyle'a zauroczyły mnie tak samo.       

   Zagadka była cudowna. Zastanawiałam się długo nad nią i miałam swoich podejrzanych, a okazało się, że autor mnie całkowicie zaskoczył.

,,Ludzie zawsze mają swoja tajemnice. Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć."    

    Głównych bohaterów również bardzo polubiłam. Jednak moim faworytem była zdecydowanie Lisbeth Salander. Jest genialną hackerką, która wykorzystuję swój dar do szukania informacji o ludziach. Niestety jest aspołeczna i ukrywa swój intelekt przez co nie do końca może wykorzystać swoje umiejętności.   
   W ,,Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" jest wiele drastycznych opisów dotyczących przemocy wobec kobiet i znęcania się wobec zwierząt. Niektóre po prostu musiałam ominąć, bo myślę, że nie przespałabym kilku następnych nocy. Zdecydowanie osoby o słabych nerwach nie powinny sięgać po tę pozycję. 

  Jedynie, co mi się nie spodobało to końcówka książki. Czułam, jakby autor na siłę próbował powiększyć swoje dzieło, które i bez tego byłoby pokaźnych rozmiarów. Pod koniec Stieg również rozwinął temat hakerstwa. Wszystko super, tylko nie za bardzo zrozumiałam. Chyba tylko ktoś bardzo dobrze zapoznany z komputerem pojąłby to. 

   Szkoda, że autor nie doczekał publikacji swojego dzieło. Gdyby żyłby dużej to jestem pewna, że stworzyłby wiele książek równie dobrych, a może i jeszcze lepszych.      Nie jestem do końca pewna, czy sięgać po następne tomy, bo duża ilość czytelników stwierdziła, że są gorszę, a ja nie chce sobie zepsuć wrażenia.

   Powstał również film na podstawie tej książki, ale jeszcze go nie widziałam. Jednak chciałabym to zmienić. Mam nadzieję, że się na nim nie zawiodę. 

   Zdecydowanie polecam wszystkim fanom kryminałów, którzy uwielbiają trudne zagadki i nie boją się drastycznym opisom.   

,,Przez lata przysporzyłem sobie wielu wrogów. Nauczyłem się jednego: nie podejmuj walki kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś kto Cię znieważył uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeśli nie pragniesz odwetu."


Wyzwania: 
Czytam opasłe tomiska

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę, a Salander rządzi. :DD
    Druga część będzie jeszcze lepsza, koniecznie spróbuj jej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam wszystkie części :)
    mnie podobała się najbardziej pierwsza, ale pozostałe też są niezłe, więc polecam :)
    film też próbowałam oglądać, ale zrezygnowałam, bo już na początku wydawało mi się, że książka jest lepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się spodziewałam, że ekranizacja może okazać się gorsza.

      Usuń
  3. Bardzo dobrze wspominam tę książkę. Zresztą dwie kolejne również :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i jak na razie wszystkie tomy zasługują na miano mojego ulubionego kryminału :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te trylogię! Salander jest moją najukochańszą bohaterką już długi, długi czas. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się ta książka podobała, ale nie wpadłam w aż taki zachwyt jak sugerowały to wszelkie opinie. Bardzo dobry kryminał, świetna Lisbeth, tylko ten Blomkvist strasznie działał mi na nerwach. Od pierwszej części zdecydowanie wolę drugą, trzecia niestety najsłabsza, jednak wciąż trzyma poziom ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja książką zachwycona nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już jakiś czas leży u mnie na półce, ale po Twojej recenzji zdecydowanie czuję się przekonana, że jednak warto sięgnąć po tą książkę w najbliższym czasie. A film też mam jak najbardziej w planach :D
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Już dawno chciałam przeczytać, szczególnie, że wokół same dobre opinie. Spodobał mi się ten cytat o cmentarzysku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele o tej książce ale jeszcze nie miałam okazji aby ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam tylko film, i kiedyś pewnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wielką ochotę na tę pozycję, choć widziałam film, będę znała wątki, ale z chęcią zapoznam się z pierwowzorem. Też sądzę, że to wielka szkoda, że nie doczekał publikacji.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudna, natomiast bardzo porządnie skonsturowana tryglogia. Polecam każdemu :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam, ale strasznie mnie intryguję. Film widziałam podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aktualnie czytam i mam nadzieję, że moje końcowe wrażenia będą podobne do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam zbytnio za czytaniem skandynawskich kryminałów, gdyż parę razy się na nich zawiodłam i na razie nie mam ochoty na powtórkę z rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka czeka na półce na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że film jest całkiem dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle już mówiono o tej książce - i o pisarzu!
    Przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  20. zdecydowanie mam słabe nerwy.
    pozycja nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś zaczynałam tę książkę, ale jej nie skończyłam. Strasznie mnie nudziła, a akcja włóczyła się niczym ślimak.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam całą trylogię i pierwsza część miała w sobie najwięcej takich zagadek i detektywistycznych rzeczy. Larsson pisze dość specyficznie i początkowo jego styl nie do końca mi podchodził, ale w końcu do mnie przemówił c:

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś miałam ochotę na trylogię, ale potem mi przeszło ;) Zbyt wiele stron w gatunku, którego nie kocham jednak przegrało z tym co znane i bliskie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam w zeszłym roku i też się zachwycałam :) Po kolejne temy jeszcze nie sięgnłam, ale planuję. A chwilę po skończeniu książki obejrzałam ekranizację (wer. amerykańską) i również mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podobała mi się ta książka. Przeczytałam pierwszą i drugą część, ale do trzeciej coś mnie nie ciągnie. Może kiedyś :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole