.nag

sobota, 20 września 2014

Przeczytaj książkę, zanim wszyscy zaczną się zachwycać filmem!

Piąta fala -









 
tłumaczenie: Marcin Wróbel
tytuł oryginału: The 5th Wave
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 14 sierpnia 2013
liczba stron: 512
ocena: 10/10

Uważamy się za najmądrzejszych. Jednak właśnie takie myślenie oznacza, że wcale tacy nie jesteśmy. Wystarczyło cztery fale, żeby z siedmiu miliardów zostały tylko niedobitki. 

,,Pierwsza fala. Ciemność.
Druga fala. Powódź.
Trzecia fala. Zraza.
Czwarta fala. Uciszacze."

Chyba każdy z nas oglądał choć jeden film o kosmitach. "Mów mi Dave", czy "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia". Niestety tym razem nie odwiedzili nas mili i przyjaźni mali ludkowie, ani obcy, który chce nas ochronić przez zagładą. Ci Przybysze chcą tylko jednego. Pozbyć się nas z Ziemi. Dzięki inteligenci przekraczającej naszą tysiąckrotnie z łatwością dożął do celu. My samie nie raz im to ułatwiliśmy. 

http://media-cache-cd0.pinimg.com/736x/e7/33/32/e7333273921569efe74916c45ea572c8.jpg
 Sama już nie wiem, kto jest moim wrogiem. Tata mówił, że to ten, który celuję do mnie z broni. Jednak z takim myśleniem sami siebie wyeliminujemy. Nawet nie mamy pojęcia, jak Oni wyglądają. Mogą nawet wyglądać tak, jak my. Nie mam nawet 100% pewności, czy nie zostałam sama na Ziemi. Może jestem ostatnim człowiekiem na Ziemi i tylko w moich rękach spoczywa los Ludzkości. 



Czytałam już nie jedną książkę o kosmitach. Jednak ta jest całkiem inna. Na pewno nie można nazwać w tym przypadku Przybyszy na przyjaznych. Tutaj sytuacja jest całkiem inna niż w "Obsydianie", czy "Jestem numerem cztery". Tutaj obcy nawet nie próbują się z ludźmi skontaktować. Od razy zaczynają wyludniać nasz odwieczny dom - Ziemię. 
Sytuację na Błękitnej planecie poznajemy z trzech punktów widzenia. W tym jednym z tych głównych bohaterów jest Przybysz, co mnie zaskoczyło. Oczywiście pozytywnie. Narracja jest pierwszoosobowa, więc mogłam się bez problemu wczuć się w odczucia postaci, których po prostu pokochałam. Wszystkich trzech. Bez wyjątków, co jest u mnie rzadkie. Oczywiście miałam swojego faworyta, a właściwie faworytkę. Cassie, z którą miałam najwięcej styczności w powieści. Podczas czytanie pierwszy raz spotkałam się z tym, że sama nie wiedziałam, kto jest dobry, a kto zły. Kto jest obcym, a kto człowiekiem. Raz obstawiałam jednych, raz drugich. Na pewno nie można powiedzieć o tej książce, że jest przewidująca. Akcja wciąga od pierwszej strony i nie wypuszcza, aż do końca. Cały czas miała w swojej głowie różne pytania. I kiedy znajdywałam na nie odpowiedzi, pojawiały się coraz to nowsze. Nie dało się przy tej pozycji nudzić. Jak można się było domyślić i końcówka była zaskakująca i pozostawiała czytelnika z pytaniami, na które odpowiedzi musi szukać w drugim tomie, który ukaże się dopiero 16 września, ale w Ameryce. 

Umieszczony na początku powieści cytat idealnie pasował do całej akcji :

  ,,Jeśli kosmici odwiedzą nas kiedykolwiek, myślę, że skutki mogą być podobne, jak w przypadku odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Jak wiadomo, wydarzenie to okazało się niezbyt pomyślne dla rdzennych mieszkańców tego kontynentu... " (Stephen Hawking)

 Przyznam, że jeszcze nie czytałam takiej książki. Trochę z "Igrzysk śmierci" i "Gone". Jednak posiadał coś jaszcze, co sprawiło, że pokochałam "Piątą falę". Mianowice jest mroczna. Ta cecha sprawia, że jest idealna dla wszystkich. Nie powiem, że szybko mi się czytało. Jednak to nie miało nic wspólnego z znudzeniem, czy brakiem akcji. Po prostu było dużo opisówki. Takich opisów nie powstydził się nawet sam Sienkiewicz. Jednak ten jeden minus nie sprawił, żebym odjęła chociaż jeden punkt. Po prostu nie mogłam. Kto czytał powinien mi przyznać rację. 

Polecam ją po prostu wszystkim.

 POZNAJ NAJLEPSZĄ POWIEŚĆ FANTASTYCZNĄ 2013 ROKU, ZANIM WSZYSCY ZACZNĄ ZACHWYCAĆ SIĘ FILMEM. 

Ekranizacja już w 2016 roku, więc czytajcie :)

36 komentarzy:

  1. Po tak dobrej recenzji, mam wyrzuty sumienia, że leży tyle u mnie na półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce i - wow! - to najbardziej pozytywna recenzja, jaką czytałam o tej pozycji :) chyba muszę sięgnąc, bo sobie nie wybaczę

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu słyszałam o niej wiele dobrego. Również Ty ją chwalisz, więc z chęcią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki o kosmitach, ale skoro recenzja taka pozytywna...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ją ostatnio jak byłam w bibliotece. Nawet już trzymałam ją w rękach. Jednak opis z tyłu okładki mnie nie zachęcił...

    OdpowiedzUsuń
  7. czyżby zapowiadał się miesiąc samych cudów? muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam bardzo dużo zachwytów nad tą książką, więc chyba nie pozostaje mi nic innego, jak przeczytać i wyrobić sobie własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam. <3 Czytałam ją rok temu, tuż po premierze, świetna książka, w końcu coś oryginalnego, a nie ciągle te same, utarte schematy. Wyczekuję premiery drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że duża moda na ekranizacje :-) ja niedawno przeczytałam "Badacza Potworów" Ricka Yanceya, możesz przeczytać u mnie recenzję: biblioteczkaarbary.blogspot.com
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki nie czytałam ,ale na ekranizację z chęcią się wybiorę . Głównie dlatego ,że tematyka wydaje mi się nudna , więc zobaczymy jak będzie z filmem ;) Może pod jego wpływem ; skuszę się na przeczytanie tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tej serii. Bardzo ciekawe motywy z tymi "falami". Cytat Hawkinga dodatkowo mnie zachęcił. Mówisz, że trochę "IŚ" i "Gone" - pierwszą trylogię czytałam, drugą mam w planach, więc i tę serię sobie dodam na specjalną listę. Mrok jest jak najbardziej dla mnie, dodatkowy plus. Przed ekranizacją postaram się wyrobić. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli nadarzy się okazja, to na pewno kupię i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jednak do mnie nie przemawia ta tematyka (ale "Intruz" mi sie podobał) .
    I niestety zapewne mój mąż posadzi mnie przed ekranem i obejrze film :) Bo on to lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnimi czasy głośno o tej książce ;) Jednak kwestia tych kosmitów nie bardzo do mnie przemawia. Choć film na pewno obejrzę bo wymaga ode mnie mniej mniejszego zaangażowania czasowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię tej tematyki, ale przyznam się szczerze, że książka mnie zainteresowała :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ogromną ochotę na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie się z nią zapoznam przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie oglądałam tych filmów akurat, ale uwielbiam, naprawdę uwielbiam serial "Roswell"... cudowny! Książka wydaje się interesująca, rozejrzę się za nią :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepraszam za spam. Zapraszam Cię jednak do wzięcia udziału w mojej autorskiej akcji : "Poznaj Johna Grishama z Artemis"
    http://artemis-shelf.blogspot.com/2014/09/akcja-autorska-poznaj-johna-grishama-z.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. ajajaj :) aż żałuję, że już jej nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nieee! Znowu taka pozytywna recenzja tej książki, a mój portfel świeci pustkami. Dlaczego, powiedzcie mi dlaczego?!

    OdpowiedzUsuń
  23. A zapiszę sobie tytuł, bo mnie przekonałaś :)
    Może zdążę przed pojawieniem się filmu ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja sama zachwyciłam się już w lutym- wypożyczyłam z biblioteki, a potem od razu zakupiłam, a akurat w Znaku była promocja :-) Mam zamiar do niej wrócić przed premierą filmu i czekam na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że i Tobie do gustu przypadła "Piąta fala"! :)
    Nie dziwię się, bo i ja jestem nią mocno zauroczona, aż nie mogę doczekać się drugiej części! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ah i jak nie można by było przeczytać takiej książki :)
    muszę przyznać, , że kusisz i to bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, to ja przyjmuję wyzwanie - przeczytam książkę jeszcze przed obejrzeniem ekranizacji!:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiem szczerze, że nigdy nie ciągnęło mnie di tego typu książek. Jednakże ta wydaje się być fascynująca, a twoja recenzja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że powinnam po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cieszę się, że ci się spodobała, bo mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię taką tematykę, więc z przyjemnością kupię tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie gustuję w takich książkach, ale np. "Gone" mi się podobało :) Swoją recenzją dosyć mnie zachęciłaś do przeczytania tej książki, wcześniej nie zwracałam na nią uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam tą książkę już parę miesięcy temu i teraz nie mogę się doczekać aż dopadnę w swoje ręce drugą część ;D Książka jest genialna, a w sumie nie lubię opowieści o obcych. Zgadzam się z tobą w 100%, to chyba właśnie ten mrok, tak skrada serce czytelnika. Ciekawa jestem, jak wyjdzie film, mam nadzieję, że klimat pozostanie ;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam o tej książce. Ale uściślając słyszałam średnie opinie. Ale chyba muszę spróbować sama :d
    Powodzenia w szkole :D

    OdpowiedzUsuń
  35. O książce słyszę po raz pierwszy, ale z pewnością nie ostatni, ponieważ postanowiłam do niej zajrzeć. Twoja recenzja zdecydowanie zachęca. Poza tym powieść jest typowo w moich klimatach. Teraz tylko najwyższy czas wybrać się do księgarni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Książki naprawdę rozwijają, są innego rodzaju przeżyciem, są innym doświadczeniem. Chociażby sama praca autora różni się od pracy wielu ludzi i efektu finalnego filmu. To są inne sztuki, ale trochę je oczywiście łączy. Poziom scenariusza oczywiście. Warto więc książkę przeczytać, bo w kinie niekoniecznie o zaskakującą fabułę ma chodzić.

    bowszystkocokocham.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole