.nag

wtorek, 26 maja 2015

Śmierć to dopiero początek...



Skazani
- Alice Hill


Cykl: Przed czasem (tom 1)
wydawnictwo: Novae Res
tłumaczenie: -
data wydania: 30.04. 2015
liczba stron: 580
moja ocena: 7+/10


   Mówi się, że wraz ze śmiercią historia zmarłego się kończy. Dla rodziny jest to zamknięty rozdział. Zapomina się o tajemnicach i wadach ukochanej osoby, a sekrety i wszystkie wątpliwości zostają pochowane w grobie, ponieważ nikt nie będzie wspominał źle członka rodziny

  Kiedy Thilli znajduje ciało swojej matki w kuchni, ma nadzieję, że ten koszmar skończy się możliwie jak najszybciej.
Jednak w jej ręce wpadają listy rodzicielki i okazuje się, że nikt tak naprawdę jej nie znał. Thilli przytłoczona informacjami, nie dokańcza zostawionej przez matkę wiadomości i teraz nie jest nawet świadoma, jakie niebezpieczeństwo na nią czyha.  


  Główna bohaterka z jednej strony irytowała mnie swoim egoizmem, z drugiej imponowała odwagą i tym, że umiała przyznać się do błędu. Dzięki temu, że jej postać nie posiadała samych zalet, wydawała się bardziej ludzka i rzeczywista.
Moją ulubioną bohaterką została Zoey, najlepsza przyjaciółka na świecie wyżej wymienionej.
Mimo, że nigdy nie widziałam jej na żywo (a pierwowzór z chęcią bym poznała), jej pełne optymizmu dialogi sprawiały, że miałam ochotę uśmiechnąć się od ucha do ucha.

"Zgubiłam się tak bardzo, że nie wiedziałam, czy potrafię wrócić na pierwotną drogę. Uciekałam, a podczas ucieczki liczyłam się tylko ja uciekająca. Zapomniałam nawet, od czego tak bardzo próbowałam się oddalić."

  W książce pojawił się trójkącik, ale jest on bardzo oryginalny i pierwszy raz spotykam się z takim rozwiązaniem. A co najważniejsze, dopiero pod koniec ,,Skazanych" ten wątek wysunął się do przodu.
W każdym razie przed Thilli trudny wybór. Dalsze postacie również zostały wykreowane bardzo dobrze i widać, że autorka poświęciła im dużo czasu. Alice Hill kładła duży nacisk na psychikę, co tym bardziej świadczy o jej dobrym przygotowaniu.

,,(...) życie bywa trudne. Czasami ma się wrażenie, że jest ,,do dupy". Ale właśnie dlatego, że napotykamy problemy, potrafimy doceniać chwilę, kiedy tych problemów nie ma..."

   Największym atutem ,,Skazanych" jest tajemniczość. Autorka do końca trzyma nas w niepewności i niektóre kwestie zostaną wytłumaczone w dwóch kolejnych częściach.
Pierwszy raz spotkałam się z książką, która odwołuje się do mitologii hebrajskiej. To właśnie na te fragmenty czekałam najbardziej i jestem w pełni z nich usatysfakcjonowana.

   Jednak przeszkadzała mi bardzo jedna rzecz- narracja. Była podzielona na różnych bohaterów i jestem jak najbardziej za takim stanem rzeczy, ale nie mogłam znieść tego, że kiedy przechodziła na drugą osobę, to wydarzenia się powtarzały, tylko że były pokazane z innego punktu widzenia. Co za tym idzie, nie było akcji. Kiedy zaczynało się dziać coś intrygującego, narracja przeskakiwała na drugą osobę i znowu czytelnik przenosił się do wcześniejszych momentów.


,,Ludzka egzystencja to całe pasmo porażek i potknięć, ale żeby upaść, trzeba najpierw stać. Dla tych chwil w pionie warto ponieść ryzyko nawet najboleśniejszego z upadków."

  Ogromnym plusem są piękne ilustracje, które zdobią książkę. Jestem nimi zauroczona. Dodatkowo, dla fanów muzyki czeka miła niespodzianka. Autorka specjalnie  dla nich stworzyła playlistę. Nie powiem, bardzo wzbogaca czytanie.
Kolejną zaletą jest lekkie pióro i prosty język, którym posługuje się debiutantka. Gdybym nie wiedziała, że to pierwsza powieść Alice Hill, nigdy bym nie powiedziała, że tak jest.

  Muszę przyznać, że ten debiut okazał się bardzo udany. Jeżeli inni autorzy będą pisać na takim poziomie, to jestem w pełni spokojna, co do kierunku, który obiera nasz rynek.

  Mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi się druga część trylogii, a póki co, mogę Wam z ręką na sercu polecić ,,Skazanych".

Wyzwania:
Przeczytam tyle ile mam wzrostu


Za możliwość poznania historii bardzo dziękuję portalowi Recenzen't.

23 komentarze:

  1. Lubię tajemniczość :) Dobrze, że debiut okazał się udany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozważałam tę książkę - szkoda, że zrezygnowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Od wczoraj mam tę książkę i nie mogę się nacieszyć. Bardzo mi na niej zależało:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ mnie zachęciłaś :) Okładka także :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli to książka o demonach i aniołach, dobrze zrozumiałam?
    Jeśli tak, to raczej nie dla mnie ;/ Po "Szeptem" chęć do czytania tego typu książek gdzieś się ulotniła ;/
    Zapraszam na konkurs na moim blogu ;)
    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, jest to książka, w której dużą rolę odgrywa mitologia hebrajska, więc owszem są anioły i demony. Choć ,,Szeptem" jest dużo gorsze i powieści bardzo się różnią.

      Usuń
    2. To książka o wszystkim, tylko nie o demonach i aniołach. Demony i anioły są jedynie sztafażem, ponieważ taki sztafaż dobrze się sprzedaje. Wg mnie jest o dojrzewaniu, o utracie matki, o pierwszych miłościach, o przyjaźni, o godzeniu się z samym sobą, o budowaniu relacji z dotychczas nieobecnym ojcem, o odnajdywaniu siebie. A także o weryfikacji nastoletnich wyobrażeń na te tematy, która następuje na styku dzieciństwa i dorosłości. O tym, że nie na wszystko mamy wpływ, a naszym postępowaniem i uczuciami kierują być może odwieczne mechanizmy stanowiące konstytucję człowieczeństwa każdego z nas. Człowieczeństwa ułomnego i niedoskonałego, ale za to prawdziwego. Nie spłycajcie tej powieści, proszę, bo ona daleko wykracza poza oklepany i nudny nurt fantasy pomieszanego z mitologiami różnej maści.

      Usuń
    3. W większości się zgadzam :) I też tak napisałam. Choć według mnie, mitologia hebrajska jest w niej też ważna, bo przecież cała fabuła się na niej opiera. A gdyby były tylko o miłości i rozterkach i przemianach emocjonalnych nastolatki, napisałabym, że faktycznie jest podobna do ,,Szeptem". Jak byś dokładnie przeczytała/ przeczytał recenzje (abo w ogóle), to wiedziałabyś/wiedziałbyś, że tak samo odbieram ukształtowanie głównej bohaterki.

      Usuń
    4. Ależ to nie były zarzuty wobec Ciebie, w żadnym razie. To w ogóle nie były zarzuty, raczej prośba do niektórych komentujących o przyjrzenie się ciut głębiej tej powieści, co do której zgadzamy się, jak widzę, że jest naprawdę wyjątkowa i świetnie napisana. Już się tak nie obruszaj :)

      Usuń
    5. To bardzo się cieszę, bo poczułam się dotknięta :)

      Usuń
  7. Uwielbiam książki z ilustracjami, a te są naprawdę piękne. Bardzo podoba mi się również, jak książka ma tajemniczy klimat, dlatego bardzo chciałabym przeczytać tą książkę. A duża ilość stron dodatkowo mnie zachęca, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę grube pozycje. Wynika to z tego, że za bardzo przywiązuję się do bohaterów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę martwi mnie ta narracja poprowadzona z kilku perspektyw. Ale mimo to jestem zaintrygowana tą książkę, więc będę miała ją na uwadze w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię zmienną narrację , ale powtarzanie któryś raz tego samego mi się nie podoba ...Ale widzę,że książka ma wiele plusów,więc przekreślać jej nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy chwalą - muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pierwszy rzut oka okładka skojarzyła mi się z serią "Wybrani" ;) Skoro jest to udany debiut to chętnie kiedyś po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję się zainteresowana :) Nie słyszałam o niej wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  13. ksiązka już mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam wszelkie książki nawiązujące do mitologii, więc z chęcią po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam mieszane uczucia. nie lubię tego wydawnictwa i tematyka nie moja. Tym razem chyba nie mam nad czym się zastanawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chcę tę książkę przeczytać;))

    OdpowiedzUsuń
  17. jakoś zawsze podziwiam wasze grafiki! napatrzeć się nie mogę! Książka dość interesująca. Jestem ciekawa co za oryginalny trójkącik w niej jest, bo nie spotkałam jeszcze takiego ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole