.nag

niedziela, 15 czerwca 2014

Wieczna tęsknota

Wieczna tęsknota

tłumaczenie: Dorota Strukowska
tytuł oryginału: Evercrossed
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: 27 czerwca 2012
liczba stron: 264
Ocena:3/10 








Opis wydawcy:

W rok po tragicznych wydarzeniach Ivy wraz z przyjaciółką Beth i Willem spędzają lato w malowniczym nadmorskim ustroniu. Towarzyszy im jednak ktoś, kogo się nie spodziewają, i nie są tam bezpieczni. Ivy ociera się o śmierć, nie wiedząc, że za jej ocalenie ktoś zapłacił wysoką cenę. Choć tworzą z Willem na pozór idealną parę, wciąż tęskni dawnym ukochanym. Jednocześnie intryguje ją tajemniczy nieznajomy...




Mój opis:
 Życie Ivy wróciło do normy. Ma chłopaka, który ją kocha oraz najlepszą przyjaciółkę, a George, który chciał ją zabić, nie żyję. Jednakże nie byłoby całej tej części, gdyby wszystko pozostało w najlepszym porządku. 
Otóż pierwszy problem, który jest oczywisty po samym przeczytaniu tytułu jest fakt, że nawet po roku Ivy nie może się pogodzić ze śmiercią swojej prawdziwej miłości - Tristana i wreszcie rozumie, że nie może pokochać Willa całą sobą. Uświadamia sobie ten fakt, gdy umiera podczas wypadku samochodowego (podobnego, w którym zginął Tristan). Lecz oczywiście Ivy nie może umrzeć, ponieważ nie byłoby całego tego tomu oraz dwóch następnych. Tristan naraża się na gniew Niebios i przywraca życie swojej jedynej miłości...

 Nagle pojawia się intrygujący chłopak, który trafił do szpitala tuż po wypadku Ivy i nie może sobie przypomnieć nic o sobie i o swoim życiu. Dziewczyna od razu odizolowuję się od swojej przyjaciółki i chłopaka, którzy starają się jej pomóc, na rzecz przystojnego nieznajomego. Nie przejmuję się możliwym zagrożeniem i od razu całkowicie ufa Guy'owi, ponieważ uważa że jest bardzo podobny do...

,,Wieczna tęsknota" jest czwartą częścią opowiadającą o losach dwójki szaleńczo w sobie zakochanych nastolatków. Tym razem akcja dzieję się w wakacyjnym domu cioci Beth, w którym mieszkają i pracują dwie najlepsze przyjaciółki wraz z kuzynkami Beth i Willem. 
W tym tomie pojawia się nowa, intrygująca postać - Guy. Zdziwiło mnie, że po takim doświadczeniu Ivy nadal potrafi zaufać nieznajomemu, ale rozumiem dlaczego tak myślała. Chciała uwierzyć, że jej ukochany Tristan powrócił do niej z nieba, żeby znowu mogli być razem. Czy to prawda, sami musicie się przekonać.
Minusem tej serii jest fakt, że nie dość że cała ta część ma około 250 stron, to ma dużą czcionkę oraz małej rozmiary. Wygląda niemal, jak wersja kieszonkowa. Według mnie autorka mogłaby skrócić te sześć części do trzech trochę większego rozmiaru. Jednakże dzięki takiej wersji książkę czyta się bardzo szybko.
W tej powieści znajdzie się na pewno kilka plusów np. jest pisana prostym językiem, więc nie trzeba specjalnie skupiać się na czytanym tekście. Kolejnym plusem jest... No cóż więcej nie wymyślę, choć zastanawiałam się dość długo :)
Ogólnie książka nie była taka zła, jednakże ja nie jestem fanką lektur, w których dziewczyna myśli cały czas o chłopaku. Przez pewien czas na pewno nie sięgnę po książkę tego typu, choć pewnie będę musiała dokończyć tą serię dla uspokojenia swojego sumienia.

Książkę polecam tylko osobom, które już zaczęły przygodę z tą serią lub kochają błahe romanse.



http://www.mgsrvr.com/14395343804576c82fe6035367306336.jpeg

31 komentarzy:

  1. Przeczytałam tylko pierwszą część z tej serii, ale planuję kiedyś do niej powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że to nie dla mnie - nie mam jakoś ostatnio ochoty na historie o miłości, trochę chyba za dużo ich czytałam. Na dodatek to część serii, a mam wystarczająco sporo niedokończonych, by zabierać się za kolejne. Może w przyszłości. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałam ochoty, ale muszę dokończyć serię.

      Usuń
  3. Nie spodziewałam się po tej książce zbyt wiele, potweirdziłaś moje przypuszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie myślałam, że ta książka okaże się arcydziełem.

      Usuń
  4. Druga wersja okładki... przecudowna *.*

    Niestety niczego w książkach tak nienawidzę jak przesłodzonych, błahych historyjek miłosnych jako wątków głównych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie obie te okładki się podobają, ale zawartość nie jest już taka piękna.

      Usuń
  5. Seria nie jest mi znana i nie czuję się mocno zachęcona. Chyba nie stracę dużo, jeśli jej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kojarzę tytułu, ale książka chyba jednak nie w moim guście. Przyznam szczerze , że mnie również strasznie denerwują ślepo zakochane bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość nie lubi takich bohaterek.

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się ta druga, zagraniczna okładka. Jakbym ją ujrzała to może bym się skusiła na przeczytanie.;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie okładki są piękne, ale nie warto dla ,,opakowania" męczyć się.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą - pewnie że nie warto się męczyć ;)

      Usuń
  8. Jeszcze nie czytałam żadnej książki z tej serii, ale może się skuszę :)
    www.largeluggage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się bardziej niż mi.

      Usuń
  9. Oj chyba nie dla mnie, ostatnio nie mam ochoty na tego typu książki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam serii i chyba nie poznam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam, nie czytałam i raczej tego nie zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie do końca książka dla mnie. Jakoś nie przepadam za samym romansem, lubię jeszcze jakieś ciekawe tło... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę tę książkę, ale z tego co piszesz szkoda czasu na nią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole