.nag

środa, 30 lipca 2014

,, Jeśli walczysz, wygrywasz albo przegrywasz. Jeśli nie walczysz, przegrywasz"



Kroniki Ellie. 
Wojna się skończyła, walka wciąż trwa
-John Marsden


tłumaczenie: Anna Gralak
tytuł oryginału: While I Live
seria/cykl wydawniczy: Kroniki Ellie tom 1
wydawnictwo: Znak literanova
data wydania: 18 lutego 2013
liczba stron: 304
Ocena: +8/10





Minęło sporo czasu od kiedy czytałam cykl ,,Jutro". Jest jedną z moich ulubionych i tych wyjątkowych serii, które na długo pozostaną w mojej pamięci. Kiedy tylko nadarzyła się okazja do poznania ,,Kronik Ellie" nie wahałam się ani chwili.
When the war began by Rhapsoddie

Wojna się skończyła i wydawać by się mogło, że wszystko wróci do starego porządku, ale prawda jest zupełnie inna.
Teren przedwojennego państwa został podzielony na dwie części, a liczba ludności gwałtownie wzrosła. Można się domyślić, że kraj nie do końca pozbierał się z wojny. Wrodzy żołnierze przekraczają granice i zabijają, gwałcą, plądrują,kradną. A rząd nie może nic na to poradzić.
Niestety, główna bohaterka nie może czuć się bezpieczna. Po powrocie z wycieczki z gór, odkrywa, że jej domowi wizę złożyli nieproszeni goście. To, co odkrywa na zawsze ją zmieni...
,,Człowiek nie traktuje poważnie myśli o napadzie na swoje gospodarstwo. (...) Wiedziałam o partyzanckiej walce więcej niż moi rodzice.To ja  powinnam była o nas zadbać."

Ellie dowiaduje się, że Homer jest członkiem Wyzwolenia. Jest to grupa młodych osób, która na przemoc odpowiada przemocą. Zbierają tajne informacje o wrogich żołnierzach i powstrzymują ich przed kolejnymi "wypadami" do sąsiedniego kraju. Po mimo, że do nich nie dołącza, bierze udział w kilku akcjach.


Ellie R by EeddeyJuż na pierwszych stronach pojawia się akcja, która utrzymuje się do końca. Czasami jest jej mniej, a czasami więcej. Powiem szczerze- byłam zszokowana już po pierwszym rozdziale.  Tak jak w ,,Jutrze" znajdziemy sceny walki partyzanckiej. Pojawia się zagadka, którą bohaterka musi rozwiązać. I to jak najszybciej. Zawsze ceniłam sobie te powieści za to, że bohaterzy nie zachowywali się sztucznie, a ich reakcje są naturalne. To samo dotyczy dialogów.
Jedynym minusem były długie opisy życia na farmie, których miałam czasami dość.

Podziwiałam, a przy okazji bardzo współczułam Ellie już w poprzednim cyklu, a teraz z nią płakałam. Bardziej niż kiedykolwiek zżyłam się z bohaterką i przeżywałam z nią wszystkie smutne i szczęśliwe chwile. Zazdrościłam jej odwagi i pomysłowości. Dzięki temu nieraz uratowała życie nie tylko sobie, ale również innym.

Miłym zaskoczeniem był dla mnie Homer. Jeszcze bardziej go polubiłam. Podtrzymywał Ellie na duchu w trudnych chwilach i był jej najlepszym przyjacielem. Stał się moim ulubionym męskim bohaterem serii.
Jedyną postacią, która mocno mnie wkurzyła to mama Fi. Jej córka zawdzięcza życie Ellie, a ta nie ma czasu nie tylko na przyjazd w dniu rozprawy, ale na zwykłą rozmowę.

Z wielką przyjemnością czytałam o dalszych losach bohaterów.Książka trzymała mnie do końca w napięciu. ,,Kroniki Ellie" nie przypadły mi tak bardzo do gustu, jak seria ,,Jutro", ale i tak uważam, że są godne polecenia. Podziwiam autora, że ma tyle pomysłów. Jestem niezwykle ciekawa, co skrywa w sobie druga część.

My review of TWTWB by Unforgettable-artist

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
52 książki 2014
rekord 2014

32 komentarze:

  1. Uwielbiam tak jak Ty cykl jutro i też niedawno zapoznałam się z pierwszą częścią "Kronik...", choć druga też już za mną. Byłam nieco nimi zawiedziona, bo autor do czego innego przyzwyczaił mnie jako czytelnika i może za dużo wymagałam. W każdym razie mam ogromny sentyment do książek o przygodach Ellie i jej przyjaciół. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, wiedziałam, że o czymś zapomnę: widzę, że zmieniłaś szablon, tak wchodzę i jakoś całkiem inaczej, na początku myślałam, że pomyliłam blogi. :D

      Usuń
    2. Ja również polubiłam bohaterów książki.
      Tak, zmieniłyśmy szablon. Mam nadzieję, że się podoba :)

      Usuń
  2. Kocham <3 ale Kroniki mają nieco niższy poziom niż pierwsze 7 częsci, muszę przyznać... Ciekawi mnie co to za okładka po prawej stronie "Jutro powróci nadzieja" - bo takiej wersji nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również bardziej podobała się seria ,,Jutro". Ten obrazek to nie okładka, ale osoba bardzo utalentowana namalowała go. :) Zazdroszczę talentu.

      Usuń
  3. Nie znam tego cyklu, ale zainteresowałaś mnie zarówno tą książką, jak i całą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku jak ja chcę przeczytać tą serię, ale ciągle nie mogę je zdobyć;( Mam tak głupią bibliotekę, że w niej tej serii nie ma, a na razie nie mam za bardzo pieniędzy na zakupienie jej;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się:) Na szczęście u mnie w bibliotece jest i seria i kroniki.

      Usuń
  5. Mam w planach całą serię Jutro. Tylko nigdy nie widzę pierwszej części w bibliotece...
    +Świetna zmiana wyglądu bloga, bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale może się znajdzie.
      Dzięki:)

      Usuń
  6. Nigdy mnie nie ciągnęło do serii Jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę:) Czytałam wiele recenzji i nie wszystkie były pozytywne.

      Usuń
  7. Nowy wystrój bloga... ładnie :-) a w recenzje się nie będë zagłębiać, bo cała seria jeszcze rzede mną.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej, myślałam, że trafiłam w inne miejsce ;) ładnie, przejrzyście, na szczęście "boczki" zostały ;)
    "Jutro" mnie jakoś nie fascynuje, wrażenia chaosu z pierwszego tomu nie mogę zapomnieć, więc i kontynuacji raczej nie przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog nasz, nie byłby blogiem naszym bez tych boczków:)
      Nie ma sensu pchać się przez całą serię, skoro nie podobała się pierwsza cześć.

      Usuń
  9. Cóż za zmiany ;) Ja swoją przygodę z tą serią zakończyłam w połowie pierwszego tomu. Utknęłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie utknęłam i moja przygoda z serią jeszcze się nie skończyła.

      Usuń
  10. O rajuniu.... jak tutaj jasno! ;) Duże, duże zmiany. Aż zastanawiałam się do kogo weszłam, a to Wy ;) Fajnie, ale zupełnie inaczej, teraz trzeba się będzie przyzwyczaić :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu, chcę najpierw skończyć inne serie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie czytałam pierwszej części.

      Usuń
    2. Mam nadzieje, że kiedyś znajdziecie na nią czas.

      Usuń
  12. Kiedyś będę chciała zapoznać się z tą serią. Okładki bardzo mi się podobają ;)
    Duże zmiany u Was widzę, na początku nie byłam pewna gdzie trafiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Mam nadzieje, że będziesz należała do grona osób, które polubią serię:)
      Myślę, że zmiany wyszły na lepsze.

      Usuń
    2. Pięknie jest :) I nawet widzę napis - PASJA w nagłówku <3

      Usuń
    3. Dziękuję. Jest jeszcze pięć takich słówek.

      Usuń
    4. Wiem ;) ale - pasja ma dla mnie szczególne znaczenie i znajduje się w nazwie mojego bloga. ;)
      Dlatego wypatrzyłam i wspomniałam o tym słowie. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. od dawna mam tę serię w planie.
    tylko nie wiem, czy wytrzymałabym do końca.
    nie lubię, gdy powieść tak się ciągnie. :)
    ale, gdyby ktoś byłby w stanie mi ją pożyczyć, na pewno skorzystałabym z okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób po przeczytaniu pierwszego tomu decydowało, czy warto sięgnąć po kolejne części. Nie wszystkim odpowiada styl autora.
      Po raz kolejny cieszę się, że mam tak wspaniałą bibliotekę:).

      Usuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole