.nag

wtorek, 17 lutego 2015

Każdy może paść ofiarą



Cichy wielbiciel

-Olga Rudnicka



wydawnictwo:Prószyński i S-ka
data wydania: 3 kwietnia 2012
liczba stron:440
moja ocena: 8/10



  Nie słyszałam dużo o zjawisku, kiedy jakaś osoba nachodzi i uporczywie nęka swoją ofiarę. ,,Cichy wielbiciel" był zatem dla mnie nowością i muszę przyznać, że nie spodziewałam się tego, że książka wywrze na mnie tak duże wrażenie.

 Julia jest piękną młodą dziewczyną, wiodącą normalne życie. Razem z przyjaciółkami wynajmuje mieszkanie, ma chłopaka i prace. Wszystko układa się idealnie, aż do pewnego momentu.
Do miejsca pracy Juli przychodzi kurier z niecodzienną przesyłką- bukietem kwiatów. Mama i koleżanki uważają to za urocze, no bo, któż nie chciałby mieć tajemniczego adoratora? Cała sprawa przestaje być zabawna, kiedy dziewczyna dostaje kilka lub nawet kilkanaście wiadomości dziennie, a mężczyzna zaczyna do niej wydzwaniać.

 Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów. Całą sytuację widzimy z dwóch stron- napastnika i ofiary (lub jej chłopaka). Ten zabieg przypadł mi do gustu, ponieważ o ile mogłabym choć trochę zrozumieć emocje, które targały Julią, tak motywy i myśli stalkera byłyby dla mnie wielką niewiadomą.  Podziwiam autorkę za to, że tak dobrze potrafiła "wniknąć" w ich umysły i nastroje. Widzimy, jak ufna i szczęśliwa dziewczyna zmienia się w strachliwą osobę oraz do jakich rzeczy może posunąć się prześladowca.


„Z każdym kolejnym dniem strach się nasilał, doprowadzając ją do obłędu. Każda mijana twarz na ulicy mogła należeć do NIEGO”.

  Mimo, że tematyka książki do lekkich nie należy, ,,Cichego Wielbiciela" czyta się w zaskakująco szybkim tempie. Największą zaletą powieści jest realność- pani Olga zanim sięgnęła po długopis, zbierała wiele informacji na temat stalkingu- nie dość, że spotykała się ze specjalistą i osobami, które przeświadczyły takiego zachwania na własnej skórze, to pokazała również stanowisko prawne.

  Akcja powieści rozłożona jest na dość długi czas- ponad rok. Dzięki temu możemy dokładnie przypatrzeć się zmianą w psychice Julki. 
Cała książka jest pełna emocji i muszę przyznać, że kilka razy udzielił mi się strach bohaterki. 

Historia Julii mną wstrząsnęła i uświadomiłam sobie, że każdy może paść ofiarą- wystarczy tylko jeden moment i całe życie wywraca się do góry nogami. A granica pomiędzy miłością, a obsesją jest bardzo cienka.



Wyzwania:

Kiedyś przeczytam 2015
Przeczytam tyle ile mam wzrostu
Wyzwanie biblioteczne


34 komentarze:

  1. Czas pokaże czy się skusze, ale jakoś w to wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po lekturze tej książki chodziłam cała nabuzowana - nie mogłam ochłonąć. Re-we-la-cyj-na!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już co nieco o tej książce, ale nie ciągnęło mnie do niej za bardzo. Chyba nie do końca tematyka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytałam recenzję książki o podobnej tematyce, ale ta chyba wypada lepiej ;) kurczę, dopiszę do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozycja o stalkerze, słyszałam że dużo lepsza niż głośno ostatnio komentowany debiut Claire Kendal, czyli Wiem o tobie wszystko. Czasem lepiej wziąć się za polską pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ciekawe że jest książka poruszająca ten temat... chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusi mnie mnie ta książka już od jakiegoś czasu i chyba wypada się w końcu skusić! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodaje do listy must read i będę się za nią rozglądać, by jak najszybciej przeczytać. Lubię ciężkie tematy. Szczególnie zachęca mnie to, że jest też perspektywa stalkera. Domyśla się, że książka dość mocna.

    OdpowiedzUsuń
  9. z chęcią przeczytam.
    dobrze jest zobaczyć świat z trochę odmiennego punku widzenia. :)
    a to temat godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje mi się bardzo ciekawa, ze względu na to, że pisana jest przez napastnika i ofiarę :) Z wielką chęcią zapoznałabym się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominowałam cię do Libster Blog Award. Mam nadzieję, że weźmiesz udział ;)

    http://about-katherine.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja siostra ją czytała i ogromnie poleca. Muszę się za nią zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie mam w planach tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam całkiem niedawno, recenzja czeka napisana. Wstrząsnęła mną ta książka

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz racje, tą granice naprawdę trudno jest dostrzec zwłaszcza wtedy, gdy jest się zauroczonym daną osobą, a wręcz zaślepionym. Jak najbardziej pozycja dla mnie, chociażby dla samej ciekawości,

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja ulubiona książka Olgi Rudnickiej. Jest po prostu rewelacyjnie napisana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię styl Olgi Rudnickiej. Obecnie planuję zabrać się za jej serię "Natalii 5", gdyż pierwszy tom czeka na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam z rok temu, świetna jest ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest to jedna z najlepszych książek, jakie dane mi było przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię pióro Olgi Rudnickiej. Niedługo zabieram się za "Natalii 5", potem przyjdzie pora na "Cichego wielbiciela".

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że polska literatura nie znaczy zła :). Zapisuję do przeczytania ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytam chociażby tylko dla tej okładki!
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę,choćby właśnie ze względu na fakt, że o stalkingu nigdy nie miałam okazji jeszcze czytać. A że to polski tytuł, pochodzący spod pióra właśnie pani Olgi, to tym bardziej jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Skądś kojarzą autorkę :) Całkiem ciekawa książka, mam nadzieję, że trzyma w napięciu. :D Nie byłam jeszcze nękana, ale wolę o tym przeczytać, niż doświadczyć na własnej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ponoć to jedna z najlepszych książek Rudnickiej :) przyznam, że po tej recenzji znacznie bardziej chciałabym poznać doświadczenia Julki niż te w książce "Wiem o tobie wszystko"

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kojarzyłam Olgi Rudnickiej z powieściami o takiej tematyce - bardzo mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniała książka! A piosenka "Martwe morze" Budki Suflera już zawsze będzie wywoływała u mnie gęsią skórkę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam, bardzo mi się podobała, chociaż nie do końca rozumiałam zachowanie Julki, przecież to nie jej wina, że była nękana, dlaczego więc dała się w takie poczucie winy wpędzić? I czemu nie poprosiła wcześniej o pomoc?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole