.nag

sobota, 17 maja 2014

Uczta dla wron tom 1 Cienie śmierci

Uczta dla wron tom 1 Cienie śmierci  - George R. R. Martin

 

Tytuł oryginalny: A Feast for Crows 
Seria/cykl wydawniczy: Pieśń Lodu i Ognia tom 4, Uczta dla wron tom 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2006
Liczba stron: 512








Opis wydawcy:

Po śmierci króla-potwora, Joffreya, Cersei przejęła władzę w Królewskiej Przystani. Śmierć Robba Starka złamała kręgosłup buntowi północy, a rodzeństwo Młodego Wilka rozproszyło się po całym królestwie. Jednakże, jak po każdym wielkim konflikcie, wkrótce zaczynają się zbierać niedobitki, banici, renegaci i padlinożercy, którzy ogryzają kości poległych i łupią tych, którzy niebawem również rozstaną się z życiem. W Siedmiu Królestwach ludzkie wrony zgromadziły się na bankiet z popiołów... To czas, gdy mądrzy i ambitni, podstępni i silni, zdobędą umiejętności, siłę i magiczne talenty potrzebne, by przeżyć straszliwy okres, jaki ich oczekuje. Czas, w którym szlachetnie urodzeni i prości ludzie, żołnierze i czarodzieje, skrytobójcy i mędrcy muszą połączyć siły, ponieważ na uczcie dla wron jest wielu gości, ale tylko nieliczni ujdą z niej z życiem.


Mój opis:

Margaery Tyrell po raz drugi zostaję wdową, ale nie może długo opłakiwać męża, ponieważ już zaczynają się przygotowania do jej następnego ślubu. Tym razem ma pobrać ośmioletniego brata Joffreya - Tommena. 
Choć na Żelaznym Tronie zasiada król Tommen, to w królestwie rządzi jego matka. Cersei nareszcie może udowodnić wszystkim, że może być, jak Tywin Lannister. Ale, czy ktokolwiek może mu dorównać?
Po zabiciu w Królewskiej Przystani księcia Dorn, w jego rodzinnych stronach zaczynają się zamieszki. Prawie wszyscy chcą krwi Lannisterów. Tylko jedna osoba jest przeciwna wojny z lwami, ale tą osobą jest księciem Dorn.
 Po śmierci władcy żelaznych wysp po Pyke chcą sięgnąć jego dwaj bracia, nawet nie biorąc po uwagę prawowitą dziedziczkę - jego córkę.
 Sansa Stark, a teraz Alayne po zamordowaniu swojej ciotki (przez Baelisha) nadal pozostaję na Orlim Gnieźnie, ponieważ wie, że już nie ma domu.A jej siostra - Arya udaję się na za Wąskie Może do Bravos.


W tej części nie czuło się napięcia, jakie było w czytelniku w poprzednich częściach. Według mnie autor przygotowuję nas to wydarzeń, które odbędą się w piątej części. I to jest tylko cisza przed burzą.
W tym tomie pojawiają się rozdziały z perspektywy Cersei. Przyznam, że ta postać mnie zaskoczyła. Od początku uważałam tą postać za silną i sprytną, a okazało się, że była córką wielkiego Tywina, która od dzieciństwa (bez skutku) próbuję wkraść się w łaski ojca. Ta bohaterka myślała, że będzie godnym zastępcą byłego namiestnika, ale bardzo się myliła. Zaczęła coraz częściej sięać po dzban z winem i wszędzie widziała swojego brata - karła. 
Możemy bliżej zapoznać się z Dorn, które do teraz było dla nas wielką niewiadomą. Poznajemy odważne żmijowe bękarcice, które posiadają, jako ,,gościa" starszą siostrę króla Tommena. Według prawa dornijskiego Myrcella jest prawowitą dziedziczą, a nie jej brat.
Liczyłam, że dowiemy się coś więcej na temat Catelyn, po tak zaskakując zakończeniu, ale na nasze nieszczęśni nic się o niej nie dowiedzieliśmy.
Zasmuciło mnie również brak bohaterów, którzy towarzyszyli nam w podróży po Westeros od początku: Daenerys, Tyrion oraz Jon. 
Narracje Jona autor nam zrekompensował Samem, który udaję się do Starego Miasta by zostać maestrem. Chłopak musi skłamać przed ojcem, że ma bękarta, a żeby Goździk wraz z dzieckiem mieli schronienie w zamku. Niestety nie dowiadujemy się niczego o niesłusznie oskarżonym Tyrionie i o jego miejscu pobytu. O Daenerys dowiadujemy się tylko tyle, że w stolicy nikt nie wierzy w jej trzy smoki i nikt się nią nie przejmuję.
Muszę przyznać, że w porównaniu z poprzednią częścią ta pozycja wypadła słabo, chociaż i tak była znacznie ciekawsza od wielu książek, po które sięgnęłam. Jestem przekonana, że prawdziwa akcja rozpocznie się w następnej części oraz, że warto było przecierpieć tą część. Ale w głębi serca nadzieję, że nie mam za dużych wymagań do piątej części serii ,,Pieśń lodu i ognia".

14 komentarzy:

  1. Uuu, niestety, recenzji czytać się boję, bo wyczuwam spoilery, a na razie jeszcze nawet "Gry o tron" nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam że to Gra o tron, bo oglądam tylko serial .... i ups Joffey nie żyje ... no cóż będę musiała to przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt po Joffrey'u płakać nie będzie :)

      Usuń
  3. Marzy mi się coś Martina... Szkoda, że ta część była trochę słabsza niż reszta, ale mimo wszystko chcę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, proszę ;D Ale ci zazdroszczę, że to czytasz. :D U mnie w bibliotece miejskiej nie da się po prostu dopaść Gry o tron ani jej kontynuacji... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w bibliotece też jest ogromna kolejna na książki Martina :(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci, że dopiero zaczynasz tą serię. Sama chciałabym przeczytać trzecią część, nie wiedząc, co się stanie.

      Usuń
  6. Bardzo chciałabym poznać w końcu tą serię, zewsząd słyszę same ochy i achy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że po nią sięgniesz, bo warto :)

      Usuń
  7. Ten tom trochę zwalniał, ale i tak był świetny ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest i tak znacznie lepszy od innych książek, które czytałam.

      Usuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole