.nag

niedziela, 18 maja 2014

Mroczna toń


Mroczna Toń 

Tricia Rayburn


tłumaczenie: Anna Kloczkowska
tytuł oryginału: Dark Water
seria/cykl wydawniczy: Syrena tom 3
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: 23 stycznia 2013
liczba stron: 392
Moja ocena: 5/10




 Opis wydawcy:


Vanessa nie wie, jak przetrwać jako syrena. Kiedy wraca do nadmorskiego miasteczka na letnie wakacje, wszystko dookoła przypomina jej o byłym chłopaku, Simonie.
Wciąż go kocha i gotowa jest zrobić wszystko, aby naprawić dawne błędy. Czy powinna jednak pozwolić Simonowi zbliżyć się do siebie, skoro teraz może mu zadać tylko ból? Czy Simon odwzajemni jej uczucie, jeśli pozna straszliwą prawdę?
Vanessa musi podążać za swoją syrenią naturą, niezależnie od ofiar…



Mój opis:

     Często mówi się o syrenach. Choć ja spotkałam się z nimi tylko trzy razy.  Pamiętam, że jako dziecko zazdrościłam Arielli ogona i oczywiście przystojnego księcia. Drugie spotkanie z morskimi istotami miało miejsce w podstawówce. Czytaliśmy ,,Odyseję" i od tego czasu mam zrazę do syren. I ostatnie- cykl ,,Syrena".

   Jest to moje trzecie i ostatnie spotkanie z tą trylogią. Przed sięgnięciem po nią, miałam nadzieję, że autorka jeszcze bardziej mnie zaskoczy niż w poprzednich częściach, a z drugiej strony nie chciałam, żeby kompozycja utworu odróżniała się od ,,Syreny" i ,,Głębi".

   Vanessa z rodziną wraca do nadmorskiego miasteczka, Winter Harbor. Wszyscy starają się wymazać niemiłe wspomnienia i skupić się na szczęściu głównej bohaterki. Dla jej dobra przenoszą się z domku nad jeziorem, do parceli położonej bliżej słonej wody.

- Co ze mnie za matka, że proszę cię możliwość załatwienie takiej sprawy? […]- Taka, która dla dobra swojej córki niejednokrotnie wywróciła cale swoje życie do góry nogami.

siren by fly10   Dziewczyna ma nadzieję odzyskać swoją utraconą miłość-Simona. Wie, że będzie ciężko, tym bardziej, że teraz coraz szybciej traci siły.  Częste kąpiele w oceanie i picie litrów słonej wody nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.
W tych chwilach, pewna osoba, pomaga jej zrozumieć, czego potrzebuje jej ciało i jakie są tego konsekwencje. Vanessa jest załamana i nie wie czy może liczyć na szczęśliwy koniec ponieważ Simon nie może  dać jej tego co inni mężczyźni. Siły, energii. W jego towarzystwie czuje się słaba i chora.


„Jeśli nie widzisz czegoś każdego dnia, to wcale nie znaczy, że wymazujesz to z pamięci.”


  Vanessa stara się pomóc Paige, która samotnie zarządza restauracją. Sytuacja jest o tyle trudna, że w całym miasteczku, praktycznie nie ma turystów.  Wszyscy pamiętają o zbrodniach sprzed roku- ciałach mężczyzn wyrzuconych przez morze, z uśmiechami na twarzach.
The siren by frozerosemary
Lecz tylko nieliczni, do tej pory wiedzą, co tak naprawdę się wydarzyło. I wkrótce okaże się, że małe grono, systematycznie się powiększa.

   Niedługo przed rocznicą pierwszej zbrodni, nasi bohaterowie dostają e-maile ze zdjęciami kobiety.
Na początku nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Aż dochodzi do pierwszego morderstwa. Dokładnie w ten sam dzień rok temu zginął mężczyzna. A zdjęć jest coraz więcej.
 Czas ucieka.
Przyjaciele mają coraz mniej chwil na rozwiązanie zagadki. Lecz czy im się uda?

  Początek i cześć środkową książki czytało się ciężko. Pierwsze strony nie zawierały nic ciekawego, a nawet nużyły. Akcja stopniowa nabierała tempa. I tak, jak w poprzednich rozwinęła się dopiero pod koniec. Skończyła się nagle i pozostawiła mi więcej pytań niż odpowiedzi.

Czasami denerwowało mnie zachowanie Vanessy, która za wszelką cenę chciała odzyskać chłopaka. (Ale chyba najbardziej jego reakcja. Przyłapał ją jak go zdradza i stwierdził, że musi się zastanowić nad ich związkiem. A tu proszę.)
I tak najbardziej ze wszystkich polubiłam Paige. Zawsze jej współczułam. Nie wiem jak zareagowałabym, gdybym dowiedziała się, że moja matka i siostra, uknuły szatański plan i zabiły mi ukochanego, nie mówiąc już o stracie dziecka.

Dużym minusem jest brak Parkera. Za to plusem było pojawienie się nowych postaci.

Według mnie, autorka pisze trochę schematycznie. Praktycznie to co wydarzyło się wcześniejszych częściach zdarza się i tu.

 Totalną klapą było zakończenie. Nic mi nie powiedziało o dalszych losach bohaterów drugoplanowych. Autorka nie wspomniała o nich ani słowem. Całkowicie ich wymazała.
Pomimo tych minusów będę ciepło wspominała serię (a zwłaszcza pierwszą część). Dla mnie była to miła odskocznia od męczenia się ze,,Syzyfowymi pracami". (Mam ich serdecznie dość).

Myślę,  że książkę powinni przeczytać ci, którzy już swoją rozpoczęli przygodę ze serią. I ci, którzy lubią mitologię z romansem, a i słabo rozwiniętym wątkiem kryminalnym.






1. Syrena  2. Głębia 3. Mroczna toń

Recenzja bierze udział:
-czytam fantastykę
-przeczytam, ile mam wzrostu +2,8 cm
-rekord 2014
-52 książki 2014



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I w końcu się doczekałam:) Czy mi się  tylko wydaje, że Jace umrze.?










28 komentarzy:

  1. Może kiedyś rozejrzę się za tą serią, zacznę od pierwszego tomu. Jak mi się spodoba to sięgnę po kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę serię, ale niestety byłam nią tylko rozczarowana, liczyłam na coś lepszego, a tutaj odczuwałam braki. Może to moja wina, bo zbyt wybredna się stałam, a może po prostu za dużo ostatnio młodzieżówek czytałam i nastąpił przesyt? Tak czy siak - da się czytać, ale na mnie wrażenia nie wywarła, więc wątpię, bym kiedykolwiek wróciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na pewno do książki nie wrócę. Z nóg nie powala.

      Usuń
  3. Słyszałam o tej serii, ale nigdy mnie do niej nie ciągnęło. Niby pomysł z syrenami wydaje się interesujący, nie ma dużo książek młodzieżowych o tej tematyce, a jednak wcale nie mam ochoty go poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł oryginalny. Myślę, że nudziłabyś się przy czytaniu książki.

      Usuń
  4. Czytałam Syrenę i uważam ją za totalną klapę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pierwsza część nawet się podobała. Ale później było coraz gorzej.

      Usuń
  5. Czytałam 1 i 2 część, ale muszę sobie je jeszcze raz przeczytać. Pamiętam, że były świetne, ale nie kojarzę o czym dokładnie były. Jak już powtórzę 1 i 2 na pewno sięgnę też po Mroczną Toń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobały. Mam nadzieję, że takie same odczucia będą przy 3.

      Usuń
  6. Nigdy mnie do tej serii nie ciągnęło i chyba słusznie. Nie przepadam za mitologią w udziwnionym wydaniu, wyjątkiem jest seria o Helenie (Spętani przez bogów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o książce. Może sama ją przeczytam, skoro polecasz.

      Usuń
  7. Nie wykluczam, że przeczytam w przyszłości...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł niby zachęcający , ale raczej ją sobie teraz odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł bardzo fajny, ale niewykorzystany.

      Usuń
  9. Wybaczcie, ale nienawidzę tej serii :/
    Dobrze, że przypadła Ci do gustu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż tak silnie serii nie postrzegam. Ale cieszę, się, że nie tylko mi nieprzypadła do gustu.

      Usuń
  10. O syrenach jeszcze nie miałam okazji czytać. Również uważam, że pomysł interesujący, jednak skoro każdy ostrzega przed tą serią to sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś syreny zawsze odstraszały mnie w książkach, w sumie w filmach też, jedynie znosiłam "H2O wystarczy kropla", więc ta seria raczej nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie oglądałam serialu. Zostałam wierna ,,Małej syrence". :P

      Usuń
  12. Ale mam ostatnio pecha! Znowu czytać nie mogę, bo to część ostatnia, więc pewnie kluczowa dla fabuły, a tytuł obił mi się o uszy i wydawał się ciekawy. Chociaż sama ocena jest średnio zachęcająca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bywa:) I owszem, jest kluczowa. Treść też jest średnio zachęcająca.

      Usuń
  13. Kompletnie nieznana mi seria. Ale widzę, że chyba nie do końca w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie moje klimaty, ale okładki mnie hipnotyzują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole