tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
tytuł oryginału: Everafter
seria/cykl wydawniczy: Pocałunek anioła tom 6
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: wrzesień 2013 (data przybliżona)
liczba stron: 238
Ocena:4/10
Opis wydawcy:
Tristan i Ivy tracą nadzieję na szczęście we dwoje. Wszystko sprzysięgło się przeciwko nim. Tristan został uwięziony w ciele ściganego przez policję mordercy, podczas gdy prawdziwy zbrodniarz wciąż pozostaje bezkarny. Demon Gregory rośnie w siłę i zdobywa nowe umiejętności, które z pewnością wykorzysta przeciwko Ivy i jej ukochanemu. Zrozpaczona dziewczyna jest świadoma, że dla Tristana – upadłego anioła – śmierć oznacza potępienie. Od jej decyzji zależy, czy zdoła go ocalić.
Mój opis:
Jest to szósta i ostatnia część cyklu ,,Pocałunek anioła". I cieszę się, że mam to już za sobą.
Jak pierwszy raz zobaczyłam okładkę tej części, od razu wiedziałam jakie będzie zakończenie (jak już nie raz wspominałam Sherlockiem nie jestem, więc na początku bardzo się ucieszyłam, że odgadłam tą jakże trudną zagadkę, ale potem...). Opakowanie bardzo ładne, ale szkoda, że zdradza koniec.
Żałuję, że taka okładka nie skrywa równie ciekawego wnętrza.
Prawie przez całą książkę Ivy z przyjaciółmi starają się oczyścić z zarzutów Luka. Pod hasłem ''przyjaciele" mam na myśli wiernego Willa i Beth (która była opętana przez Gregora).
A przy okazji pozbyć się ze świata żywych Gregora, który już sprawił im już wile kłopotów. Idea genialna, ale samo wykonanie niekoniecznie. Przyrodni brat Ivy, nie ma pojęcia, że Tristian znowu jest człowiekiem. Dzięki temu nasza drużyna ''dobra'' miała pewną przewagę. Ale oczywiście do czasu. Ktoś coś musiał zawalić, zresztą jak zwykle.
Podczas czytania tej króciutkiej książeczki, nie raz chciałam zostawić ją, a w najgorszym przypadku rzucić o ścianę (dla mnie jest to ostateczność).
A przy okazji pozbyć się ze świata żywych Gregora, który już sprawił im już wile kłopotów. Idea genialna, ale samo wykonanie niekoniecznie. Przyrodni brat Ivy, nie ma pojęcia, że Tristian znowu jest człowiekiem. Dzięki temu nasza drużyna ''dobra'' miała pewną przewagę. Ale oczywiście do czasu. Ktoś coś musiał zawalić, zresztą jak zwykle.
Podczas czytania tej króciutkiej książeczki, nie raz chciałam zostawić ją, a w najgorszym przypadku rzucić o ścianę (dla mnie jest to ostateczność).
Praktycznie wkurzały mnie wszystkie główne postacie. Tristian chciał być macho i sam pokonać demona, ale coś nie wyszło. Ivy była za bardzo opiekuńcza, pilnowała wszystkich i wszystkiego.
Bryan skoczył z mostu i jak nigdy nic kilka dni później był już w świetnej formie.
Bryan skoczył z mostu i jak nigdy nic kilka dni później był już w świetnej formie.
Po raz pierwszy w książce zobaczyłam błąd gramatyczny. Musiałam pokazać ten fragment całemu domowi, żeby przekonać się do swoich racji.(chodzi mi o stronę 128).
Miałam dość ckliwych dialogów między bohaterami, czy prób podjętych przez nich działań.
Teraz jeszcze bardziej zastanawiam się nad tym, dlaczego autorka postanowiła napisać kolejne trzy części.
Gdyby skończyła na trzeciej, może jeszcze bym tą serię przełknęła, ale po przeczytaniu szóstej jestem pełna radości, że w końcu ją skończyłam.
Ale może o tylko moje odczucia. Szczęśliwa, że skończyłam raz-dwa wchodzę na Lubimy czytać na stronę książki, a tu halo halo taka wysoka ocena.
W moim odczuciu, jest to książka dla ludzi z anielską cierpliwością. Jest to jedyna seria autorki, z którą się zapoznałam, a teraz wiem, że i ostatnia.
Książka bierze udział :
-czytam fantastykę
-przeczytam ile mam wzrostu
-rekord 2014
- 52 książki 2014
Szkoda, że Ci się nie podobała:( Raczej nie będę tracić na nią czasu... Nie martw się, nie jesteś sama! Ja też już od dawna nie do końca ufam LC - miałam już z 10 książek, które wszyscy oceniali co najmniej na 7, a ja... na trzy? dwa? jeden? gwiazdek. Czasami otwieram takie książki na losowej stronie u wciąż nie rozumiem jak coś tak beznadziejnego może być tak wysoko ocenione na LC... cóż, ale na Goodreads wiele osób dało mojej najukochańszej książce Gwiazd naszych wina po 1 gwiazdce (na pięć)... Koniec końców, o gustach się nie dyskutuje:)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie polecam. Cieszę się, że nie jestem jedyna. I zgadzam się z końcowym zdanie,:)
UsuńTa książka jest bez sensu :) Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńOj jest. Również pozdrawiam.
UsuńKurcze. Na pierwszej części się lekko zawiodłam. Dobrze, że nie sięgałam po kolejne, bo chyba moje zdanie o serii z każdym kolejnym tomem, stawałoby się coraz gorsze...
OdpowiedzUsuńTeraz żałuję, że kontynuowałam czytanie serii.
UsuńFaktycznie, moje opinia z każdą kolejną książką pogarszała się.
Wow "w najgorszym przypadku rzucić nią o ścianę", ja bym zapewne przerwała czytanie w tym momencie. Książka ma być dla mnie przyjemnością dlatego podziwiam, że doczytałaś ją do końca. ;)
OdpowiedzUsuńA do tej książki nawet nie zaglądam ;P
Było trudno, ale dałam jakoś radę.
UsuńZdecydowanie nie zaglądaj.
Powiem tak. Nie czytałam żadnej książki tego autorstwa, nie znam autorki, gdyż dopiero rozpoczynam moją czytelniczą przygodę. Po tylu negatywnych opiniach, które przeczytałam na temat tej serii na pewno nie będę tracić na nią czasu. Pozostanę przy panu Ricku Riordanu i męczonych przeze mnie Krzyżakach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo dobra decyzja:).
UsuńMuszę w końcu wsiąść się za książki pana Riordana. A ,,Krzyżaki na szczęście już za mną.
Przeczytałam pierwszy tom tej serii i jakoś się zatrzymałam :c Mam pierwszą w domu i chciałabym mieć też resztę, ale 27zł za taką małą książeczkę, którą się czyta w 3h to trochę przesada :c Ale może kiedyś sie trafi jakaś wyprzedaż ;)
OdpowiedzUsuńJakby co, to ostrzegałam:)
UsuńSerie wielotomowe bardzo rzadko są udane. Podziwiam Twój upór w czytaniu czegoś, co nie zasługiwało na uwagę. Ja miałam podobne odczucia w stosunku do Pamiętników wampirów, to dla mnie najbardziej koszmarna seria.
OdpowiedzUsuń,,Pamiętniki wampirów" nie czytałam, więc porównać nie mogę.
UsuńAle póki co, to najgorsza seria, którą czytałam.
To już szósty tom, a ja nawet pierwszego nie kojarzę.. cóż, raczej nie będę tego czytać.
OdpowiedzUsuńI raczej dobrze :)
UsuńCzytałam chyba dwie pierwsze lub trzy części - nawet nie pamiętam... Tylko, że potem już przy kolejnej zaczęła mnie nużyć. Może kiedyś się zdecydują na dokończenie tej serii? Na razie sobie jednak odpuszczę...
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że ostrzegałam :) Też miałam dużo przerwę między czytaniem różnych części.
UsuńBoże, jacy przerysowani bohaterowie ;O, ckliwych historyjek nie lubię... a ze względu na okładkę czytać nie będe. :P Anioły (zwłaszcza upadłe) bardzo lubię, ale to też za mało. :/
OdpowiedzUsuńBohaterowie bardzo przerysowani, nie mówiąc już o związkach między nimi.
UsuńPrzeczytałam cztery książki z tego cyklu i nawet mi się podobały. Takie niewymagające lekturki. Mimo wszystko jestem ciekawa jak zakończy się ta historia i przeczytam te dwa brakujące tomy. A nuż spodobają mi się? :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będą Ci się podobać:) (Tym bardziej, że przypadły Ci do gustu poprzednie).
UsuńCzekam na recenzje, ale ostrzegłam. :P
Nie znam serii, ale widzę, że nie jest warta uwagi. Dam sobie spokój na przyszłość:)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, nie jest warta uwagi.
UsuńO nie! Okładka, która zdradza zakończenie, koszmar, jak na razie do serii nie jestem przekonana i chyba szybko się to nie zmieni :D
OdpowiedzUsuńI dobrze:)
UsuńOdpowiedziałam na Wasze pytania, więc zapraszam :D
UsuńDzięki. Odpowiedzi świetne:)
UsuńNie czytałam pierwszej części i jakoś mnie do niej nie ciągnie :/
OdpowiedzUsuńJestem przekonana, ze czas poświęcony tej serii, możesz lepiej spędzić.
UsuńMam serię za sobą i rzeczywiście do najlepszych nie należy jednak styl pisania autorki jest bardzo lekki i przystępny ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że dla Ciebie styl autorki jest lekki, choć dla mnie nie koniecznie.
UsuńPocałunek Anioła, nie czytałam nawet pierwszej części, a już ona w moich oczach nie wypada jakoś niezwykle. Seria raczej nie dla mnie. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Myślę, że tak będzie lepiej dla Ciebie:)
UsuńSzkoda że wypadła tak blado.... ale nie pałałam do niej szczególnym zainteresowaniem więc nie będę aż tak ubolewać ;) A Tobie życzę - innych lepszych lektur :)
OdpowiedzUsuńWięc się cieszę, że się nią nie interesowałaś. Dziękuję, mam nadzieję że reszta będzie lepsza.
UsuńMyślałam, że ta książka spodobałaby mi się, ale widząc Twoją opinię chyba zmieniłam zdanie. ;)
OdpowiedzUsuńshelf-of-books.blogspot.com
Cieszę się, że przekonałam.
UsuńW takim razie będę obchodziła szerokim łukiem :D
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że wcześniej nic o książce ani o autorce nie słyszałam :P
Książka znana aż tak nie jest. Mnie przekonała piękna okładka i teraz mam za swoje.
UsuńOj chyba jednak będę ją omijać ;)
OdpowiedzUsuńChyba tak będzie najlepiej.
UsuńCzytałam 1 częśc tej sagi i bardzo mi się spodobała, więc kiedyś musze ją dokończyć c:
OdpowiedzUsuńZnam to uczucie. Jakby co, to ostrzegałam. :)
Usuń