.nag

wtorek, 11 listopada 2014

Hope + Les

Hopeless









tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
tytuł oryginału: Hopeless
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 16 czerwca 2014
liczba stron: 424
ocena: 7/10








Sięgają po tę książkę nie spodziewałam się wiele. Nawet po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Bardzo możliwe, że to przez tę okładkę. Myślałam, że mam przed sobą kolejną typową książkę o miłości. I miała rację do połowy. Pierwsza część książki była taka, jak się spodziewałam, ale druga... to już całkiem inna bajka.

Sky nie można nazwać grzeczną dziewczynką, ale pewnego niezapomnianego dnia poznaję chłopaka, który wywrócić jej życie do góry nogami. Pokaże jej prawdę, mimo że nie okaże się łatwa do zniesienia.

Po pierwszych stronach liczyłam na typowy romans. Wiecie, co mam na myśli. Jest para, która po kilku dniach wyznaję sobie miłość. Potem się kłócą, a na końcu godzą i happy end. Początek książki był taki, jak przewidziałam. Pojawił się chłopak i wiedziałam, że będę z główną bohaterką. Szybko stali się sobie bliscy. Naprawdę bliscy. Potem problemy w raju. Jednak nagle w połowie powieści, książka zmieniła się. Zaczęła opowiadać o głębszych, poważniejszych i ważnych tematach. Tego się nie spodziewałam.

Pierwsza część była nudna, wręcz usypiająca. Jednak druga połowa sprawiła, że przerzucałam kartki z prędkością światła. Jedyną rzeczą, która mnie wkurzyła w końcówce książki to to, że Sky  zbyt surowo oceniła Karen. Ja bym jej podziękowała, a nie zastanawiała się, czy zostawić ją samą z poczuciem winy. To jeden minus końcowy. Na temat początku lepiej nie będę się dużo wypisywać. Powiem tylko, że cieszę się, że przetrwałam pierwszą część i mogłam zapoznać się z drugą, która na długo zapadnie mi w pamięci.

Teraz patrzę na lubimyczytac i widzę, że za niedługo będzie premiera książki, która opowiada historie z perspektywy Holdena. Kto chętny?

Na koniec napiszę, że podziwiam Hope. Zrozumieją mnie tylko Ci, którzy przeczytali tę książkę, ale po prostu musiałam to zdanie zmaterializować.

Dałabym tej książce 10 punktów za końcówkę, ale muszę wziąć całokształt pod uwagę, więc daję 7.

Polecam książkę wszystkim i proszę tych, którzy jeszcze nie czytali, żeby dali radę przetrwać początek, bo naprawdę warto. Przysięgam!




37 komentarzy:

  1. Przyznaję, że początkowo nie chciałam przeczytać ''Hopeles'' (okładka strasznie mnie zniechęciła), ale po tylu recenzjach jestem mimowolnie zaciekawiona. Mam nadzieję, że się nie zniechęcę podczas czytania tej pierwszej części ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Tyle pozytywnych opinii się o niej naczytałam, że nie mogę nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie od początku wciągnęła ta książka i w ogóle się nie nudziłam. Przecież na samym końcu ona zmieniła swój osąd :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi od początku baaardzo się ta książka spodobała :) I nie mogę się doczekać drugiej części o Six :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Hope + Les. Nie sądzisz, że jest to spoiler? Dość duży, w sumie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka juz od jakiegoś czasu stoi na mojej półce i muszę przyznać, że jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam mieszane uczucia, boję się, że wcale nie będzie taka świetna jak wszyscy mówią, poza tym okładka zupełnie do mnie nie przemawia. Z drugiej strony pewnie te opinie nie biorą się znikąd i potem będę żałować, że tak długo z tym zwlekałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również początkowo odbierałam tę książkę jako niezwykle infantylną i drażniącą, ten początek naprawdę działał mi na nerwy... ale ale! Dalsza część okazała się być tak świetna, tak poruszająca i tak pełna emocji, że przepadłam z kretesem... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam :) jak dla mnie była dobra, choć nie sprawiała, że padłam na kolana dziękując Bogu, że mogłam ją przeczytać :) a to dziwne, bo każdy bardzo ją zachwala :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam trudności z początkiem, gdy czytałam Intruza, więc takie wyzwanie jest dla mnie możliwe. Z przyjemnością przeczytałabym tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O tej autorce i o tej książce było głośno przez jakiś czas, ale jakoś nie mam ochoty na jej książki... może kiedyś ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hopeless to książka, na którą mam wielką ochotę, ale jak to się mówi - najlepsze na koniec ^^ chyba na święta ją zostawię xD

    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście początek mnie nie zachwycił, trochę mnie drażniło zachowanie Holdera, ale już po tym, jak przeczytałam ,,Losing Hope" nawet na pierwszą część powieści spojrzałam inaczej :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj muszę w końcu skusić się na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tą książkę! jest cudowna i nie mogę doczekać się kolejnej części. Historia opowiedziana z perspektywy Holdera... brzmi ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się z Tobą, że początek jest nudnawy i lekko przegadany, ale tak pisze autorka. W innych książkach też można to zauważyć. Mimo wszystko uwielbiam Hopeless

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że zawiodłaś się na pierwszej połowie. Ja na książkę poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna mnie kusi ta książka, pewnie prędzej czy później ją przeczytam i nie dam zniechęcić się na początku :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chciałabym przeczytać, bo słyszałam wiele pozytywnych opinii... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie dobra, sama byłam pod wrażeniem... a co do kontynuacji, to kto wie może się skuszę. Ostatnio coś często w kontynuacjach jest zmiana punktu widzenia ( "tak blisko..." i " tak krucho..." - to przykład). Mam nadzieje, że taki wybieg autorek nie okaże się niepowodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dałam 10/10 :D uwielbiam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dużo razy spotkałam się z wielką aprobatą do tej książki, ja niestety nie czytałam, ale jest na mojej liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Chcę przeczytać, ale dopiero za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hm, to może być ciekawe... Mi sie za to okładka podoba też ;) Na pewno chcę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przeczytałam, doceniam inwencję autorki. Rozumiem także Twoje odczucia, ale mimo wszystko czułam, że jest to książka dla nastolatek i trochę mnie to denerwowało.

    OdpowiedzUsuń
  26. jejuuuuuu, musze ją wreście dorwać! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się bardzo cieszę, że mam ją na półce - wkrótce będę czytać ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Hopeless posiadam, tyle że jakoś nie mogę się zebrać w sobie by przeczytać tą książkę. W styczniu ma się pojawić druga część, także wypadałoby w końcu sięgnąć po tą pierwszą. Mam nadzieję że i mi się będzie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam, lubię, oczywiście czekam na tą drugą perspektywę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Stoi na półce mojej siostry i czeka, aż po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem nią zainteresowana od dłuższego czasu, mam nadzieję, że zbliżające się święta pomogą mi ja dostać w moje łapki. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaintrygowała mnie ta powieść ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Już od jakiegoś czasu mam w planach zabrać się za czytanie tej książki. Na razie raczej poczeka w kolejce, ale jestem ciekawa o co cały ten szum ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twoje przybycie
A my teraz wierzymy skrycie,
że jeszcze nieraz do nas wpadniesz
i kolejną recenzje szybko chapniesz:)

Marcowe mole